PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2009-10-02      
autor: turgor, Sebastian Korniluk

Salam alejkum, Kyrgyzstan!

ocena: 4.25przeczytano 82 razy


Z motyką na... lodowiec

Może nie dokładnie z motyką, ale z czekanem oraz plecaczkami szturmowymi wybraliśmy się na krótki, jednodniowy wypad. Doliną Czaryk-Sałdy doszliśmy aż do podnóża szczytu o nazwie Czatkalskaja Użba (4436 m). Tam znajdował się lodowiec. Penetrowaliśmy go kilka godzin, pokonując drobne strumienie, które z niego wypływały, obchodząc na wpół zamarznięte oczka wodne i zdradliwe kilkumetrowe rozpadliny w lodzie. Ze względu na silny odblask promieni słonecznych każdy założył okulary spawalnicze. Na butach, dla lepszej przyczepności mieliśmy raki, a w ręku dzierżyliśmy czekany. Dodatkowo łączyła nas lina. Wszystko po to, aby zachować maximum bezpieczeństwa. Doskonale znaliśmy opowieści o podróżnikach, dla których studnie lub szczeliny lodowcowe stały się grobem.
Po pobieżnym spenetrowaniu lodowca nastąpił powrót. W obozie zaś czekała niespodzianka. Przybył Kirgiz o imieniu Nurkuł. Dzięki tej wizycie poznaliśmy m.in. niektóre potrawy kirgiskie, np. lepiożki (rodzaj chleba), kurt (solony produkt mleczny w kształcie kulek) i kumys (lekko przefermentowane kobyle mleko). Atrakcją była także jazda na koniu Nurkuła.

Karuzela, karuzela...

To wydarzenie zapadnie mi głęboko w pamięci. Kiedy obudziłem się, miałem nadzieję na kolejny piękny, męczący i spokojny dzień. Nic z tego! O godz. 9.05 czasu miejscowego (w Polsce 5.05) doznałem wstrząsu. Dosłownie. Mając wrażenie, że góry tańczą wokół mnie usiadłem. Wtedy rozległ się okrzyk: "Trzęsienie ziemi!". Uzmysłowiłem sobie, co się dzieje. Spróbowałem wstać. Nie udało się. Czując się jak na karuzeli popatrzyłem wokół siebie. Krajobraz został nagle urozmaicony lawinami kamieni, które zeszły po okolicznych zboczach. Woda w jeziorze "zagotowała się" i momentalnie zmętniała.
Po kilkunastu sekundach wszystko ucichło. Spakowaliśmy więc plecaczki i poszliśmy wcześniej ustaloną trasą nad jezioro Duana-Kol. W drodze trzeba było jeszcze przebrnąć przez drugą, na szczęście lżejszą, falę trzęsienia. Wróciwszy do kraju dowiedzieliśmy się, że w epicentrum trzęsienie miało siłę 7,5 stopnia w skali Richtera. U nas około 6,5 stopnia.

Królestwo za tragarza!

Obudziłem się bardzo wcześnie. Przez chwilę nie wiedziałem dlaczego. Nagle... Kap - poczułem wilgoć w okolicy nosa. Kap - coś mi zakleiło oko. Spojrzałem ostrożnie w górę. Nade mną wisiał rządek autentycznych sopli lodu. Chciałem się podnieść. Wtedy stwierdziłem, że mam słabe czucie w nogach. Zdrętwiały z powodu dojmującego zimna wokół. W końcu jakoś wyczołgałem się z namiotu.
Na zewnątrz było sporo stopni poniżej zera, chociaż świeciło piękne sierpniowe słonko. Zabrałem się za rozniecanie ognia. Kiedy w zesztywniałych palcach złamało się kolejno kilka zapałek - dałem sobie spokój. Zresztą obudzili się już inni. Wspólnie przygotowaliśmy śniadanie na suchym spirytusie i maszynce gazowej.
Po posiłku zwinęliśmy obóz. Zaczęła się wspinaczka na przełęcz i grań Iszenkul (bazę nad jeziorem Kok-Kol zlikwidowaliśmy dzień wcześniej). Podejście należało do trudniejszych podczas całej wyprawy. Po godzinie wędrówki po osuwających się piargach byłem zmęczony, po dwóch zły, a gdy nadeszło południe - kląłem, na czym świat stoi. Za tragarza oddałbym naprawdę wiele. Uspokoiłem się nieco na grani. Niestety, czekało nas jeszcze długie zejście. Znów po cholernych piargach! Kiedy wreszcie znalazłem się na dole, nogi miałem jak z waty. Naprawdę. Kłopot sprawiało mi nawet stanie w miejscu.



strona: 1 | 2 | 3

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2009-10-06 23:08:50
gość: w-el-kk
Nie tylko jezioro było cudowne i takie jak z bajki,ale cała Twoja relacja jest cudowna,dokładna,przejrzysta,przemyśla na.Dumni mogą być Twoi nauczyciele,że spod Ich ręki "wyszedł"reportażysta -jak się patrzy. Zbieraj gratulacje i słowa uznania,bo one należą się.Kiedy następne.......relacje........?....


  Mapapowiększ 

  Kirgistan

Informacje o kraju: Kirgistan
Flaga - Kirgistan



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki