PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2008-01-21      
autor: Dariusz Edward Strzelecki

Osiem dni w południowej Francji...

ocena: 2.60przeczytano 1157 razy


Dzień VIII

Pomysł jazdy do miejscowości Millau lokalnymi drogami nie wydaje się rozwiązaniem idealnym. Wąskie i kręte, niejednokrotnie przypominające te z Polski, prowadzące przez środek wsi, stanowią przymusową alternatywę wobec dłuższej, płatnej sieci autostrad. Szosa monotonna, widoki za oknem nie zmuszają do wytężonej percepcji. Kiedy ostatecznie zbliżamy się do osławionej z mediów, niekoniecznie z produkcji skórzanych rękawiczek, dwudziestotysięcznej miejscowości, ożywiamy się, wypatrując najwyższego w świecie wiaduktu drogowego. Daleko przed Millau kontury dzieła Michela Virlogeuxa i słynnej brytyjskiej pracowni architektonicznej Forstera i Partnerów. Siedem pustych w środku filarów dzieli dolinę rzeki Tarn. Ich wysokości do asfaltowej nawierzchni autostrady E 75 – z Paryża nad Morze Śródziemne, wynoszą od 77,56 do 244,96 metrów. Ponad dwupasmowymi nitkami jezdni jeszcze pylony, sterczące w górę na następne 97 metrów. Najwyższa podpora ma więc w całości 342 metry, to jest więcej niż Wieża Eiffla z anteną. Stojąc pod wiaduktem nie sposób oczami niewtajemniczonego, ogarnąć kunsztu inżynierskiego. Gdyby nie widok przejeżdżających nim miniaturowych ciężarówek, których hałas skutecznie tłumi przestrzeń, wydawać mogłoby się, iż budowla, jak każda inna. Może trochę więcej aluminium i szkła, wyznaczających nowe trendy we współczesnej architekturze. Użyteczność wiaduktu z pewnością najbardziej doceniają spragnieni ciepła mieszkańcy Clermont-Ferrand, czy stolicy Francji, skracający w sezonie wakacyjną podróż o dwie, trzy godziny jazdy. Mimo opłat, opłaca się.



U podnóża wiaduktu, przy lokalnej drodze kilka parkingów, w różnych od siebie odległościach. Punkty widokowe. Najbliższy od konstrukcji parking, stanowi quasi-centrum turystyczne: wirtualna podróż i seanse związane z historią budowy, sklepiki z pamiątkami, informacja z bezpłatnymi broszurami, wystawka pojedynczych segmentów budowli, toalety. Viaduc de Millau, zdaje się być wzorcowym przykładem wpływu walorów antropogenicznych na rozwój przemysłu turystycznego. Gołym okiem widać, jak wyrasta nowa infrastruktura, mająca na celu zaspokojenie potrzeb poznawczych człowieka.
Nasyceni obrazem doliny i zasłanianym przez wędrujące chmury widokiem wiaduktu, cofamy się kilkanaście kilometrów, aby móc wjechać na autostradę w kierunku Paryża. Aby dopełnić nasz zachwyt zwalniamy nieco, starając się jak najdłużej przemierzać mierzącą 2460 metrów długości przeprawę. Chcemy jak najdłużej rozkoszować się geniuszem twórców otwartego 14 grudnia 2004 wiaduktu, który pozostawia daleko w tyle, słynny Europabruecke, między Innsbruckiem, a alpejską przełęczą Brenner. I tylko szkoda, że jadący nie mogą podziwiać panoramy doliny, celowo przesłoniętej metalowymi modułami konstrukcji.

strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Andora

Informacje o kraju: Andora
Flaga - Andora


  Francja

Informacje o kraju: Francja
Flaga - Francja



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki