| Artykuły |
|
kategoria: Podróże>Europa | data dodania: 2009-10-31 |
|
autor: eveliina, |
Zakynthos - nasz Eden |
|
| ocena: 5.00 | przeczytano 37 razy |
To nie miały być wakacje marzeń - potrzebowaliśmy po prostu odpoczynku po roku ciężkiej pracy i spokoju by nabrać sił przed wyzwaniem, którego się podjęliśmy czyli budowy własnego domu. Nasz wybór - wymuszony sytuacją finansową i rodzinną padł na Zakynthos, małą, grecką wysepkę. W dodatku maj - bo było najtaniej choć wolelibyśmy lipiec czy sierpień, więc nic dziwnego, że przed urlopem nie pałaliśmy zbytnim optymizmem. A dziś? Cóż, nie mówimy o Zakynthos inaczej niż NASZE ZANTE bo to nasz azyl, nasze miejsce na ziemi, nasz raj do którego będziemy wracać... A co takiego się wydarzyło na wyspie? Zante nas uwiodła - zielenią krajobrazu, lazurem morskiej wody, zapierającymi dech w piersiach widokami, olbrzymimi żółwiami Caretta Caretta, grecką kuchnią i specyficzną (magiczną) atmosferą, która zdawała sie otaczać wyspę. Nie wiemy do końca na czym polegała owa tajemnicza aura ale po dwóch dniach pobytu na Zante czuliśmy się kompletnie zakochani w tym miejscu. I najważniejsze - nasi przyjaciele. Liczne znajomości zawarte na wyspie przetrwały próbę czasu bo połączyło nas bardzo silna więź miłości do Zante. Za dwa lata umówiliśmy się, że znów tam będziemy – w tym samym hotelu, w tym samym czasie cała nasza paczka i mamy tylko nadzieję, że nasi greccy przyjaciele (których zostawiliśmy na wyspie) też tam będą. Obiecali…
|
strona: 1
oceń artykuł:
|
skomentuj artykuł:
|
komentarze do artykułu:
|
|
|
|