PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Informacje>Jedzenie data dodania: 2009-11-07      
autor: agim27, Agnieszka Szymańska

Podróże smaków

ocena: 3.26przeczytano 90 razy





Dla mnie niezwykłą przyjemnością jest delektowanie się smakami innych narodowości. Sztuka kulinarna na świecie i w Europie zachwyca wykwintnością, wyszukaniem i każde zetknięcie się z innymi smakami to dla mnie prawdziwa uczta podniebienia. W Grecji zapijaliśmy się winem albo uzo i zajadaliśmy doskonale przyrządzone ryby, podobnie było w Chorwacji, gdzie oprócz wina objadałam się pomarańczami prosto z drzewa. W Tunezji polubiłam oliwki, w Meksyku pierwszy raz jadłam kaktusa i po wypiciu wraz z przyjaciółmi butelki tequili zjadłam znajdującego się na jej dnie białego tłustego robaka - tego dania nikomu jednak nie polecam. Mimo, że przesiąknięty był alkoholem, to miałam bardzo mieszane uczucia podczas jego konsumpcji, ale cóż, inaczej nie byłabym przyjęta do wycieczkowego bractwa, które było tam znacznie wcześniej niż ja. Na Sri Lance zjedliśmy mongolskie potrawy z ogromną ilością chilli, w Rumunii piliśmy piwo z plastikowej butelki, a na Węgrzech najbardziej smakował nam chleb. Na Litwie i Łotwie piliśmy kwas chlebowy, za to chleb i woda mineralna były tam niezbyt smaczne. Dobre piwo mają oczywiście w Czechach, a najlepszą golonkę jadłam w Niemczech, no i oczywiście nie można zapomnieć o knedliczkach w Pradze. Wszystkie te potrawy można zjeść również w Polsce. Wszystko jest dostępne w dzisiejszych czasach. Polskie jedzenie jest jedne z lepszych na świecie. Mam nadzieję, że udowodniliśmy to z Mężem niedawno na naszym weselu, gdzie zrobiliśmy typowo polski, wiejski stół. Był wędzony boczek, szynka, kiełbasa. Były swojskie ogórki i grzybki. Był typowo polski czosnek, nie zapomnieliśmy oczywiście o polskim chlebie, który można było posmarować swojskim smalcem ze skwarkami. Jeśli chodzi o trunki, to królowała tam okowita sporządzona według starej receptury, której nie była w stanie przebić żadna inna wódka oraz wino z dzikiej róży. Jedzenie, które zaproponowała restauracja hotelowa również było wyśmienite, tyle tylko, że nikt go nie jadł, bo wszyscy żywili się przy naszym stole. Oprócz takich specjałów często robimy typowy tylko i wyłącznie dla Polski bigos, rosół, kotlety schabowe, kapustę z grzybami, kluski śląskie.

Wszystkie dania inne niż nasze są warte posmakowania. U mnie niezwykłe doznania kulinarne pozostawiła kuchnia śródziemnomorska. Największą ucztę dla podniebienia, ale także dla zmysłu wzroku i węchu stanowią śródziemnomorskie targi z wieloraką propozycją dla tubylców i z paletą kolorów i niezapomnianych chwil dla turystów. Niezależnie, w którym kraju akurat przebywam, bez odwiedzin na targu moja podróż nie może się odbyć. Zapachy przypraw, kadzideł, cynamonu przywołują mnie zawsze do tego miejsca. Każdy sprzedający zaprasza do swojego stoiska. Cóż za harmider! Miejsce, który każdy europejski turysta odwiedzić musi. Raj dla płci pięknej, jeśli chodzi o fatałaszki, buciki, torebeczki i świecidełka i dla panów, którzy przemądrzają się w wyborze cygar, fajek i wszelkich produktów skórzanych. Na każdym stoisku inna skoczna muzyka, ale jest coś co się powtarza: bogactwo zapachów i smaków, na razie w mojej wyobraźni. Podobne klimaty panują na straganach z warzywami na Marcato Centrale, na targu San Lorenzo przy Via dell’ Arieto we Florencji, na bazarze w Stambule czy w tzw. suku w Egipcie. Z tego ostatniego przywieźliśmy sobie paletę przypraw, która w mojej kuchni zdała egzamin kulinarny i na dobre zadomowiła się w naszym menu. Są to między innymi kurkuma, sezam, goździki, imbir, kolendra, kminek, mięta, czerwona piekielnie ostra papryczka, którą wprost uwielbiamy. Nie można zapomnieć o najbardziej pożądanej przyprawie na podwórku europejskim, którą był i jest cynamon – jedna z najstarszych przypraw świata. Holendrzy rozbudowali w siedemnastym wieku monopol na cynamon i do dnia dzisiejszego uzyskuje się go przede wszystkim na południowo zachodnich plantacjach. Z 2-3 metrowego krzaka (który musi mieć osiem lat) wycina się wewnętrzną bardzo cieniutką korę młodego pędu i suszy się go później na gorącym słońcu. Wynik tego suszenia to laski cynamonowe. Cynamon, zakupiony na targu w Egipcie dodaję do deserów, kawy czy do różnych innych dań. Stosuje się go również w medycynie i jest on świetnym lekarstwem na biegunkę, cukrzycę, artretyzm czy przeziębienia.



strona: 1 | 2

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:









© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms