PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2010-02-28      
autor: kraka, Katarzyna Krawiec

Prowansja pachnąca lawendą

ocena: 3.19przeczytano 562 razy




Dzień 1

No i voila! Załadowane do granic możliwości niebieskie autko unosi nas w objęcia cykad i lawendy, która pewnie już na nas czeka, wabiąc zapachem i kolorem. Od tygodnia zaklinam ją w myślach, żeby nie czekała z kwitnięciem. Jestem więc pewna, że Prowansja przywita nas ciepłym, fioletowym zapachem…
Zanim jednak zanurzymy się we francuską wieś – czeka nas szwajcarska miejska dżungla: rozpalony beton i chmary turystów…

Opatrzności przez wielkie „O” miej nas w swojej opiece. Oczy i uszy otwarte, gotowe na przyjmowanie wrażeń i zapisywanie w pamięci ludzi, miejsc, zdarzeń… Wielka biała kartka czeka na myśli i słowa.
Ciekawe co z tego wyniknie?
Z oczami co prawda gorzej, trochę się zamykają – nieprzyzwyczajone do tak barbarzyńskiej pory…
Niech drogi mają jak najmniej zakrętów 1 , drogowskazy wskazują prawidłową drogę2, a wstążka BEZPŁATNEJ autostrady3 wiedzie nas miło i przyjemnie.

WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ !

Chce mi się spać. Nie dam głowy, że Iza się nie zgubi (z Felą?!!!), ale oczy same mi się zamykają… Odpływam.

Budzę się jednak po paru minutach. Nie da się zasnąć. Zbyt niewygodnie. Może potem… Z bocznego lusterka spogląda na mnie Zombi. Czy to ja?
Niestety tak…

Fela monotonnym głosem daje wskazówki” w prawo” „w lewo” „proszę za trzysta metrów opuścić rondo zjeżdżając trzecim zjazdem” 4, „proszę TERAZ skręcić w lewo”.

Już teraz o 8 rano jest gorąco, a my zamknięte w metalowej, niebieskiej puszce. Słońce w swojej najlepszej formie panoszy się na niebie. Błękit wibruje nieskalany najmniejszą chmurką. Będzie upał jak cholera…5

Droga przez Polskę, część Niemiec aż do Szwajcarii – minęła bez problemów (większych). Kłopoty zaczynają się już przed Zurychem. Mamy dojechać do Uster. To gdzieś niedaleko, z tym że Fela swoje a drogowskazy swoje. Iza decyduje się zaufać Feli6.
Czyżbyśmy mijały po raz trzeci te zabudowania?! Możliwe, że Fela robi nas w konia, a my jej słuchamy jak wyroczni…

Jesteśmy prawie ugotowane. Żar leje się na autko, a to z kolei oddaje nam gorąco skumulowane chyba tysiąckrotnie. 7
Pić.
Powietrza…
Ten komin… Wydaje mi się, że widzę go po raz trzeci. Krążymy wkoło Zurychu jak ćmy… Do celu jednak nie zbliżamy się… Fela zlituj się! Niebo jest zasnute perłowoszarym kolorem, nie chmurami tylko czymś w rodzaju niepokojącego zamglenia. Ze słońca pozostał bladozamglony groszek o rozmytych brzegach. Parzy jednak niemiłosiernie. Gdzie to Uster ?!

1. (teraz przepisując to nie potrafię powstrzymać uśmiechu… To były SAME prawie zakręty i serpentyny!!!)
2. po co zresztą nam drogowskazy – mamy Felę (Fela – nasz GPS – przyp. Autora  Trzeba mu było nadać jakieś imię, a jako nasz GPS jest płci żeńskiej – jej aksamitny głos nie pozostawia cienia wątpliwości – narodziła się Fela )
3. autostrady bezpłatne są tylko w Niemczech. Omijając płatne autostrady we Francji dostałyśmy w zamian przepiękne widoki, godziny opóźnień (w stosunku do autostrad) i … zawroty głowy
4. to zdanie chyba najbardziej zapadło nam w pamięć. A dlaczego – o tym później
5. ten upał towarzyszył nam zresztą do końca pobytu
6. jednak w tym przypadku nie miała racji, albo po prostu coś przegapiłyśmy…
7. okazało się, że ten upał przeżyłyśmy tylko my. Fela wysiadła w drodze powrotnej


strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Szwajcaria

Informacje o kraju: Szwajcaria
Flaga - Szwajcaria


  Francja

Informacje o kraju: Francja
Flaga - Francja








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms