PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2010-02-28      
autor: kraka, Katarzyna Krawiec

Prowansja pachnąca lawendą

ocena: 0.00przeczytano 396 razy


Dzień 2

Potrzebuję maślanki! 15 Na moją szwajcarską opaleniznę. Kolor raczej dziwny. Może za bardzo się spiekłam, nie wiem tylko kiedy.
Chciałyśmy jechać samochodem ale Simona i Sabrina odradziły nam to mówiąc, że w mieście trudno jest zaparkować, a bilet na pociąg wcale nie wyjdzie drożej. No nie wiem: 24 godzinny bilet na pociąg i inne środki transportu kosztował nas 19 franków na osobę. To wcale niemało… No ale przynajmniej maiłyśmy okazję odbyć przejażdżkę szwajcarskim pociągiem słynnym z punktualnści 16 i bardzo czystym.
Dzień upłynął pod znakiem zwiedzania. Zaczęłyśmy od dworca i ogromnych figur piłkarzy 17 , które zajęły prawie pół powierzchni ogromnego przecież dworca. Następnie obowiązkowy Grossmunster, St Peter’s Kirche. Chciałoby się powiedzieć za Tuwimem: uf jak gorąco ! Ulice są pokryte gorącą łuską asfaltu. Rozprażony blask wypełniający przestrzeń pomiędzy budynkami zdaje się wisieć tuż nad ziemią. Jest południe. Mijają nas ludzie z brzuchami pełnymi rosti, kiełbasek kiełbasek innych specjałów oferowanych na nadbrzeżu Limate. Decydujemy trochę poplażować. Rozkładamy się więc nad brzegiem. Wszędzie pełno ludzi. Czy oni nie pracują?
No tak. Dzisiaj niedziela. Jakoś nam to umknęło.
Upał jest nieznośny więc ruszamy dalej. Może Koło Młyńskie? Dlaczego nie. Wydaje się o wiele mniejsze niż to z chorzowskiego parku. Dziwię się dlaczego ludzie odbywający przejażdżkę tak wrzeszczą…18
Cena umiarkowana. 7 franków, więc możemy sobie pozwolić na tą atrakcję bez wyrzutów sumienia.
Zapomniałam jednak, że na ogół takich atrakcji się boję, co przypomniałam sobie zaraz po zajęciu miejsca. Na wysiadkę było już jednak z późno… To piekielne Koło unosi się na wysokość około 34 metrów, a jeszcze bardziej piekielna Iza kołysze naszym wagonikiem tak, że ręce zaciśnięte kurczowo na uchwytach, pocą mi się ze strachu.
Poprzez lęk wysokości udaje mi się jednak zauważyć jezioro, białe guziczki statków, żaglówek i jachtów rozsianych po jego powierzchni, srebrnobiałe szczyty Alp - nieco zamglone (upał!!!) – nadal jednak dobrze widoczne. Widok jest tak bajeczny, że na chwilę zapominam o tym co by było, gdyby wagonik nagle spadł na dół, a my z nim…
Jak długo to koło ma się jeszcze kręcić? Ja mam dosyć. Wysiadam.

Zurych ma inny klimat niż na przykład Paryż. Nie wiem za bardzo na czym ta różnica polega: ludzie są inni? Powietrze inaczej pachnie?
Może po prostu to ja postrzegam dane miejsce w zależności od mojego nastroju tu i teraz? W danej sekundzie?
Możliwe.
Dzisiejszy Zurych jest zmienny. Tak jak nastrój.
Trochę mi się to wszystko miesza.
Może po prostu jestem zbyt zmęczona…
Albo to wszystko przez ten upał…

15. Niestety w Szwajcarii i we Francji ów produkt nie istnieje. Mamy do wyboru jedynie jogurt naturalny
16. podobno w Szwajcarii, według pociągów można regulować zegarki. Na ogół są punktualne co do minuty. A jeśli opóźnią się o dwie, trzy, to jest już powód do głośnych skarg i buntu pasażerów oczekujących na dworcu. Ciekawe co by powiedzieli na kilkudziesięciominutowe opóźnienia polskich pociągów…
17. W Szwajcarii trwa Euro 2008. Widać to nawet na butelkach coli.
18. Po przejażdżce już się nie dziwiłam…


strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Szwajcaria

Informacje o kraju: Szwajcaria
Flaga - Szwajcaria


  Francja

Informacje o kraju: Francja
Flaga - Francja



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki