PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2010-02-28      
autor: kraka, Katarzyna Krawiec

Prowansji sen dalszy

ocena: 2.78przeczytano 646 razy




DZIEŃ 1 / 04.07.2009 / sobota

Trochę się obawiałam, czy nasze torby, torebeczki, pakunki i pakuneczki, reklamówki i reklamóweczki, zmieszczą się do samochodu i TYLKO do bagażnika, ale Iza po raz kolejny dowiodła swojego zmysłu przestrzenno-organizacyjnego i upchała wszystko, co do jednej torby w bagażniku. Nie mamy nic na wierzchu, ani na tylnych siedzeniach, nie to co wyładowane po sam dach mijające nas autka ))
Upychanie jest jednak czasochłonne, tak więc WIELKIE ODLICZANIE zaczynamy z małym, czasowym poślizgiem, ok. 4.20.
Wszyscy drogowcy stwierdzili widocznie, że wakacje, weekendy to idealny czas na wszelkiego rodzaju przeróbki, poprawki, reperacje i roboty drogowe. Co rusz droga zamknięta, objazdy, korki, ruch wahadłowy… Z tego też powodu, zanim dojechałyśmy do Zgorzelca, trochę pokluczyłyśmy, albo jak kto woli WYKONAŁYŚMY KILKA BŁĘDNYCH MANEWRÓW1… Zresztą, jak tego uniknąć, skoro Iza jedzie w prawo, bo tak nakazują znaki, mimo, że Fela2 mówi w lewo… A za chwilę dokładnie na odwrót: Iza ignoruje znaki, a wsłuchuje się w aksamitny głos Feli nakazującej, mimo widocznych strzałek w lewo, jechać cały czas prosto. Domagam się wyjaśnienia tego fenomenu, jednak nie uzyskuję zadowalającej mnie odpowiedzi. Trzeba po prostu przyznać, że jadę z osobą posiadającą idealne wyczucie KIEDY kierować się Felą, kiedy oznaczeniami na drodze a kiedy własną intuicją…
Hm…
Mijamy po drodze pola. Zboże już skoszone więc TEORETYCZNIE tu i ówdzie powinny być urokliwe snopki ściętej słomy. Ale co widzimy?? Snopki w pokrowcach. Nie jest to ani ładne ani urokliwe, przypomina raczej wielkie pieczarki rozsiane tu i tam. A przy okazji nasuwa się refleksja o ewolucji snopka: od rodzimych, spotykanych jeszcze w kraju stożków, po prostokąty, wreszcie owalne bele aż … po bele w białych w pokrowcach. Na pewno jest to podyktowane względami praktycznymi: słoma w takim kokonie jest chroniona od niekorzystnych warunków atmosferycznych… Ale… Ale… Zdecydowanie jest to mniej romantyczne. Punkty ujemne dla niemieckich rolników. Plusy za praktyczność.
Jesteśmy już prawie w Szwajcarii. Iza umila mi, bardzo wątpliwie zresztą, drogę – swoimi popisami wokalnymi. Cały czas podśpiewuje coś pod nosem. Podobno robi to tylko dlatego, żeby nie było mi nudno… I rzeczywiście nie jest bo fałszuje niemiłosiernie i płaczę już prawie ze śmiechu. Na moją uwagę na ten temat stwierdza, że melodia jest zachowana, a ona śpiewa tak jak ma być. INACZEJ. Nie nadążam za Izą i nic już nie rozumiem.
Do Simony trafiłyśmy bez problemu. To znaczy ulicę znalazłyśmy bez problemu a z numerem pod którym mieszka był już MAŁY problem, ale w końcu wszystko się udało i mogłyśmy odpocząć…

1. Kto tak mówi, dobrze o tym wie))
2. Fela – nasz GPS, ochrzciłyśmy ją tak, sama już nie wiem dlaczego


strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2017-08-09 15:01:58
gość:
Chciałbym Panią poznać, Paweł z Opola all_inn@op.pl


  Mapapowiększ 

  Szwajcaria

Informacje o kraju: Szwajcaria
Flaga - Szwajcaria


  Francja

Informacje o kraju: Francja
Flaga - Francja








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms