PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2010-11-22      
autor: Lalushka,

Fish and sheeps - Wyspy Owcze

ocena: 2.81przeczytano 185 razy


- Prosimy o zapięcie pasów bezpieczeństwa, wyprostowanie siedzeń i złożenie stolików. Za 10 minut lądujemy – ogłosiła stewardesa.

Spojrzałam przez okno. Lądujemy?! Chyba wodujemy! Przecież pod nami znajdowała się tylko woda! Żadnych śladów jakiegokolwiek lądu! Mimo to posłusznie złożyłam stolik i wyprostowałam siedzenie, po czym wlepiłam wzrok w okienko, rozpaczliwie poszukując skrawków ziemi. Jednak po dziesięciu minutach, zgodnie z zapowiedzią, wylądowaliśmy na Wyspach Owczych.











Był 26. maja 2008 roku. Wtedy to właśnie po raz pierwszy przyjechałam na Wyspy Owcze. O miejscu wiedziałam w zasadzie niewiele i nie miałam względem niego wielkich oczekiwań. Jechałam tam w celach naukowych, gdyż w tamtym czasie pracowałam nad pewnym duńsko – farerskim projektem. Wysiadając z samolotu, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo zwiążę swoje życie z tym miejscem i jak wiele razy będę do niego wracać.

Pierwszym wyzwaniem było dotarcie autobusem z lotniska, które położone jest na wyspie Vágar, do stolicy archipelagu Tórshavn, znajdującej się na sąsiedniej wyspie Streymoy. Jak dowiedziałam się z przewodnika, pomiędzy wyspami wybudowany jest podwodny tunel! Przejeżdżając pod nim można było poczuć jak uszy zatyka ciśnienie, zaś świadomość jazdy pod oceanem była już sama w sobie ekscytującym przeżyciem. Po godzinie znalazłam się w Tórshavn, co po duńsku oznacza Port Tora (Tor – jeden z bogów mitologii nordyckiej). Stolica Wysp Owczych jest jedną z najmniejszych stolic świata, zamieszkaną przez niecałe 20 000 Farerczyków, jednak niewielki rozmiar miasta ani trochę nie odbiera mu uroku. Wręcz przeciwnie - kolorowe domki, stare miasto Tinganes, urocze kościoły i ciasne uliczki, przepięknie prezentowały się w majowym słońcu. Nie zdawałam sobie nawet wówczas sprawy jak niezwykle gościnnie powitała mnie farerska pogoda, która w tamtym akurat czasie przez kilka tygodni rozpieszczała słońcem cały archipelag.

Jazda z lotniska do Tórshavn zajęła godzinę. W międzyczasie wyglądałam z zaciekawieniem za okno chłonąc każdy centymetr kwadratowy krajobrazu, który był obłędny. Jak najlepiej scharakteryzować Wyspy Owcze? Góry! Wysokie góry wystające z oceanu. Bezdrzewne, zielone góry, miejscami okaleczone szczelinami, które to rany przemywają liczne wodospady. Na trawiastych zboczach gór pasą się owce. Całe stada owiec, które dzień po dniu żrą trawę, bez względu na pogodę czy porę roku. Takie było właśnie moje pierwsze wrażenie Wysp Owczych, które zostało niezatarte, pomimo iż wielokrotnie później wracałam w to miejsce.



strona: 1 | 2 | 3

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Dania

Informacje o kraju: Dania
Flaga - Dania








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms