PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2010-11-30      
autor: Gacus,

Sardynia

ocena: 3.11przeczytano 88 razy


19.X.2010 Sardynia

Chyba już się starzeje, łysieje i siwieje, bo początki relacji nie są już tak udane i płodne jak kiedyś. To nie będzie jednak relacja, bo destynacja była bardzo zwyczajna, powszechna i łatwo dla każdego osiągalna, co zaraz udowodnimy. Będzie to krótka wariacja na temat Sardynii - mogę się mylić (poprawcie mnie jeśli Kreta jest większa) - największej wyspy Morza Śródziemnego, też na S jak Sycylia, ale jakże innej, przede wszystkim ze sprawnie działającą branżą śmieciarską.

Sardynia


Na Sardynię lecimy od połowy maja do połowy pażdziernika - wtedy mamy gwarancję uczciwego wakacyjnego wyjazdu, z opalenizną i morskimi kąpielami. Wyruszamy w kierunku Sardynii z Krakowa przez Milan-Bergamo - przyjemny, codzienny lot, oczywiście pakujemy się tylko w bagaż podręczny - ta trasa spokojnie jest do przelotu za 20 zł ONE-WAY. O 14.35, z reguły 20 minut przed czasem lądujemy - na pokładzie rozlegają się dobrze znane Ryanairow'e fanfary - "THIS IS ANOTHER RYANAIR FLIGHT BEFORE THE SCHEDULED TIME". Na miejscu bardzo wygodna przesiadka i o 15.40 ruszamy w kierunku Cagliari, też Ryanair, też za podobne pieniądze. W 4h osiągamy 20 stopniową amplitudę temperatur - to bardzo dobry czas jak na lot z przesiadką. Miłośników futbolu ucieszy przelot nad stadionem FC Cagliari, a koneserów pięknych widoków bardzo przyjemne podejście do lądowania wzdłuż klifów.

Sardyńczyk


Na miejscu jak to nad Morzem Śródziemnym - chillout, take it easy, nothing to worry about. Za 40 euro (FULL) za dobę bierzmy coś z klasy Punto, za 30 Pandę i Smarta, za 20 nic nie weźmiemy, chyba że za 4 autobus do centrum. Problem może być z oddaniem pojazdu po zamknięciu lokalu, my wpychaliśmy kluczyki przez szparę pod drzwiami, dopiero wyciąg z karty kredytowej Michała H. pokaże nam, czy kluczyki dotarły do właściciela.

Piękne widoki


Cagliari - stolica wyspy, definitywnie warto się tam zatrzymać. Ale czas macie? My dla swojego Punta szukaliśmy dziurki przez pół godziny. Haju wręcznie wymanewrował nas w otwór o długośći większej o 5 cm niż długość Punta. Hostel się w Cagliari nazywa... hmm, chyba Hostel YMCA Marina, pełen jakiejś dziwnej niemieckiej młodzieży z wychowawcami z hipisowską przeszłością. Najtańsze miejsce w mieście do spania, oprócz publicznej plaży - 22 euro w dormie z bogatszym śniadaniem niż standardowy we Włoszech rogalik z kawą.



Co ja wam będę pisał - trzeba pokręciś się po uliczkach, wystarczy 45 minut i znaleźć coś do konsumpcji. Najbardziej podła trattoria zawsze jest najgodniejsza uwagi - pizza w Italii to wciąż od 5 do 10 euro, vino de la casa - 5-8 euro za litr, a słynna coperta to od 2 do 3 euro. Wrażenia kulinarne - prawdziwa orgia, co od lat zachwala krakowski znawca włoskiej kuchni - Łukasz P. - znany też jako Mariano Italiano. W tym odcinku jednak chciałby was wszystkich ostrzec przed Gran Premio - czyli koniną, którą zamówił i nawet zjadł... kiepski smak niech będzie dla niego karą za współuczestniczeniu w rytualnym mordzie na polskich wierzchowcach z hodowli w Janowcu Podlaskim.



Z Cagliari warto wyruszyć w kierunku plaż na południowo-wschodnim wybrzeżu - 40 km od stolicy znajdują się zatoczki i długie piaszczyste okazy, którym przyznajemy zgodnie po pięć gwiazdek. Nazwy podam wkrótce - warto, żebyście nie tracili czasu, tylko ruszyli na nie od razu. 15.X - 26 stopni powietrza, 21 stopni morza, ogólną atmosferę sielanki zakłócają tylko emerytki bez obowiązkowego w tym wieku top'u. Wybrzeże Sardynii to 1850 km, co kilka kilometrów wyrastają znaki wskazujące drogę do kolejnych "interesujących" plaż. O 16 robi się "chłodniej", ruszamy wtedy zaliczyć coś z tysiąca wartych grzechu miast włoskich, pada na Iglesias, zgadza się, jest tam parę kościołów, gdzie otrzymujemy gorzką lekcję włoskich zwyczajów - kuchnia jest zamknięta między 15.30 i 19.30. Jeśli się ktoś nie wstrzeli - do 19.30 głoduje.



Jedziemy po tej Sardynii i jedziemy, auto było zarejestrowane na Haja, ale za kierownicą zobaczyło każdego z nas, bo to nowe auto było - 750 km miało przejechane - a propos, to we Włoszech wciąż można mieć 0,7 promila we krwi?



strona: 1 | 2

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Włochy

Informacje o kraju: Włochy
Flaga - Włochy








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms