PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2012-03-17      
autor: Rafał Grafender,

Mijas - białe miasteczko

ocena: 3.37przeczytano 223 razy







Mijas. Andaluzyjskie miasteczko przyklejone do zbocza górskiego masy wu. Stąd wszędzie blisko; do Marbelli, Fuengirola, Torremolinos, Malagi. Od Morza Śródziemnego dzieli je zaledwie kilka kilometrów przestrzeni. Oświetlone południowym słońcem sprawia wrażenie białej enklawy na tle otaczającej zieleni i szarości skał. Wąskie, wręcz ciasne uliczki, przypominają, że tak budowano przed laty. Tutaj niewiele się buduje, tu wykorzystuje się to, co niegdyś zbudowane zostało.

Kąt nachylenia niektórych uliczek przekracza standardowe wyobrażenie. By podejść pod górę do końca ulicy trzeba być przyjaźnie nastawionym do świata, inaczej nic z tego. Ale dla piechurów istnieje doskonały sposób rozwiązania tego problemu. Wystarczy zainteresować się rozmieszczonymi w większości domów sklepikami, warsztatami i knajpkami. Od jednego do następnego, oglądając wystawione cudeńka, sztukę ludową i rękodzielniczą, nawet nie spostrzeżemy, że już osiągnęliśmy szczyt ulicy. A gdybyśmy zechcieli zatrzymać się w jednej z winiarni czy kafejce, to kompletnie zapomnimy o różnicy poziomów.

W Mijas komunikacja, a jakże, istnieje. Ośle taksówki to widok niesamowity. Osiołki zaprzężone do dwukołowych bryczek zabierają najczęściej tyko jednego pasażera, ale można upchnąć jeszcze jedną osobę pod warunkiem, że jest szczupła. Są też inne typy bryczek, ale tych zdecydowanie mniej. Zwierzęta mają przepięknie wyszywaną uprząż, w której dominuje kolor czerwony. Warto skorzystać z klasycznej dorożki, którą z powodzeniem może podróżować pięć osób.

W październikowej porze chętnych na przejażdżkę dorożką jest niewielu. Bierzemy pierwszą w kolejce i ruszamy na rekonesans po Mijas. Ja siadam obok dorożkarza. Jedną ręką kurczowo trzymam się metalowej poręczy, w drugiej dzierżę aparat fotograficzny. Z tej perspektywy widać fantastycznie, a to tylko metr wyżej. Wjeżdżamy w wąskie uliczki. Przechodzący piesi schodzą na boki. Często trzeba zwolnić do tempa pieszego, bo przeciśnięcie się obok zaparkowanego auta czy motocykla to wielka sztuka. Gdy koń pokonywał trasę pod górę czułem się bezpiecznie, ale kiedy zza zakrętu wyłoniła się stromo opadająca przestrzeń pomyślałem, że teraz rozpędzająca się bryczka nie wyhamuje! Zauważyłem jednak, że powożący uruchomił metalową korbę, na którą wcześniej nie zwróciłem uwagi. Ten mechanizm w porę ograniczył impet dorożki.

Jadąc poprzez urokliwe ulice przesuwał się przed nami świat sprzed co najmniej stu lat. Tylko zaparkowane samochody i skutery przypominały o współczesności. Gdyby w Mijas kręcono film umiejscowiony w XIX wieku wystarczyłyby małe retusze i scenografia gotowa.

W centrum Mijas istnieją zabytki pamiętające czasy średniowiecza. Oczywiście większość tych pozostałości ma charakter sakralny. Budowle najczęściej dedykowane Maryji Pannie do dzisiaj pełnią funkcje religijne.

Miasteczko ma to do siebie, że chodząc po nim nie potrzeba zwiedzać żadnych muzeów, galerii, czy wystaw. Można napawać się widokiem każdego domu ozdobionego, prawie cały rok kwiatami wiszącymi w doniczkach, sadzonumi w korytkach, klombach, gdzie tylko się da. Kwiaty, kwiaty jak okiem siegnąć.

Nieomal w środku miasta głęboki wąwóz. Pionowe ściany wykorzystawane są przez amatorów skałkowych wspinaczek. Od samego patrzenia kręci się w głowie. Atrakcje Mijas w swej naturze wynikają z położenia. Różnica poziomów, tarasowatość i prostota architektury, robią niesamowite wrażenie.

Ośrodki turystyczne w Andaluzji w rejonie Malagi oferują niezliczone atrakcje, które na pewno zasługują na uwagę. Wystarczy wspomnieć o parku krokodyli, kolejce linowej, korridzie, wycieczkach statkami, słynnym Palmitos Parque. Już w hotelach zachęca się turystów do kupowania biletów. Kiedy jednak porozmawia się z mieszkańcami, z taksówkarzami, czy kierowcami autobusów z pytaniem; gdzie tu warto zajrzeć, najczęściej usłyszy się – Mijas! Andaluzyjczycy są świadomi piękna tej miejscowości, są dumni z perełki swojego regionu. Natomiast my, którzy mieliśmy szczęście zobaczyć tę miejscowość jesteśmy dumni, że posłuchaliśmy rady przeciętnych ludzi, mieszkańców tego obszaru.



strona: 1

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2012-07-05 17:26:41
gość: FELIKS
VERY WELL


  Mapapowiększ 

  Hiszpania

Informacje o kraju: Hiszpania
Flaga - Hiszpania








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms