PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Recenzje>Książki data dodania: 2012-06-05      
autor: lbt,

Byle dalej - w 888 dni dookoła świata - recenzja książki

ocena: 3.18przeczytano 172 razy


Martę Owczarek i Bartka Skowrońskiego znamy już z bloga “Byle dalej”. Pod tym samym, blogowym tytułem z dopiskiem “w 888 dni dookoła świata” ukazała się właśnie książkowa wersja ich wspomnień.



“Nie ma rady, pracę trzeba rzucić”. W 2008 roku zostawili na jakiś czas zwyczajne życie by wyruszyć w podróż dookoła świata, na tak długo, jak starczy oszczędności. Starczyło na dwa i pół roku. Zaowocowało to wieloma przygodami i wspaniałymi przeżyciami, którymi autorzy dzielą się z nami w opowieści.

Kolejne rozdziały książki to opisy kolejnych etapów podróży przez Azję, wyspy Pacyfiku, Australię, Nową Zelandię i Amerykę Południową.
Oprócz zmiany otoczenia, każdy rozdział przynosi coś nowego, ponieważ autorzy byli niezwykle kreatywni w wybieraniu form podróżowania - od jazy konnej, przez elektryczne rowery, po samochód i samoloty. Każdy rodzaj transportu przynosi nowe doznania, a nasi bohaterowie zdecydowali się omijać wydeptane ścieżki, zawsze szukali czegoś innego, większych wrażeń (no bo kto zamiast objechać Australię dookoła i południkowo przez środek przejeżdża ją “w poprzek”?). Starali się być bliżej prawdziwego świata, w którym się znajdują i mimo barier językowych rozmawiać z miejscowymi; na tyle na ile to możliwe, zrozumieć ich świat.

Autorzy znaleźli złoty środek między szczegółowymi i drobiazgowymi opisami a jedynie powierzchowną relacją. Książka ani przez chwilę nie nudzi. Być może trochę brakuje informacji praktycznych, ale taka już jest forma książki i pewnie właśnie one dla wielu czytelników byłyby tą nudniejszą częścią.

Wydawać by się mogło, że kolejne relacje z podróży dookoła świata (jak by nie patrzeć książka właśnie nią jest) są w pewnej części wtórne i po prześledzeniu kilku blogów różnych osób niewiele może zaskoczyć. Ta książka jednak ma w sobie coś niezwykłego, coś co - mimo czekających obowiązków - nie pozwala jej odłożyć, coś co zachęca do sięgnięcia po nią i przeczytania choćby kilku stron więcej (co i tak skończy się na przeczytaniu całego rozdziału!).

Co ważne, autorzy nie przedstawiają siebie jako superbohaterów, sprawiają, że czytelnik zaczyna wierzyć, że sam może odbyć taką podróż, bo przecież “oni” są tak samo “zwykłymi” ludźmi. Najważniejszy cel książki został więc osiągnięty - jestem pewien, że dzięki niej niejedna osoba poczuje to coś i zdecyduje się na wielką podróż, może nawet dookoła świata.

Opisywane historie są wystarczająco ciekawe, by książkę ocenić jak najlepiej. Dodatkowy plus należy się za formę, w jakiej została wydana - od pięknej okładki, po zdjęcia i mapki na początku każdego etapu, dzięki którym nie trzeba odrywać się od książki, aby poszukać opisywanych miejsc w atlasie.

W zakończeniu czytamy - “Wkrótce będziemy się musieli zabrać do uczciwej pracy. Potem pewnie pomyślimy nad jakąś nową podróżą”. Czekamy zatem na kolejną książkę!

strona: 1

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:









© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms