PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Ameryka Północna data dodania: 2008-01-29      
autor: Wroni, Piotr Wronek

Ale Meksyk, czyli 2 tygodnie na Półwyspie Jukatan!

ocena: 4.03przeczytano 698 razy


Dawno, dawno temu, kiedy byłem małym chłopcem, obejrzałem w telewizji program Jacques’a Cousteau. Dzielny podróżnik prezentował w nim uroki skrywane przez wody Morza Karaibskiego oblewającego Jukatan. Od tamtej pory zawsze marzyłem, aby zanurkować w turkusowo-niebieskiej wodzie, podziwiać piękno raf koralowych i zwiedzić przedkolumbijskie miasta Majów. Marzenia stały się rzeczywistością. Pewnego listopadowego dnia razem z żoną wyruszyłem na podbój Meksyku.

Trzynaście godzin w powietrzu i... jesteśmy na miejscu. Lądujemy w Cancun, z którego wynajętym busem jedziemy do miejscowości Playa del Carmen. Tam znajduje się nasz hotel - tam też zaczynamy naszą meksykańską przygodę. Przed laty Playa del Carmen była małą osadą rybacką. Obecnie zmieniła się w tętniącą życiem miejscowość turystyczną, w której spotkać można przybyszów z niemal całego świata.

Mamy tylko dwa tygodnie! To bardzo mało, dlatego musimy działać zgodnie z planem, tak aby pogodzić dwie pasje – zwiedzenie i nurkowanie.

Po dwu dniowej aklimatyzacji na przepięknych, piaszczystych plażach Karaibów - wykupuję pakiet nurkowań w centrum Dressel Divers. Już od pierwszego zanurzenia Morze Karaibskie urzeka mnie swoim pięknem. Cudowne rafy, feria barw i nieprzeciętne życie morskie zapierają dech w piersi. Żółwie, ogromne mureny i płaszczki pozują do zdjęć amatorom podwodnej fotografii. Podczas jednego z zejść spotykamy kilka rekinów leniwie wypoczywających na dnie w zakamarkach rafy. No i ta woda... Widoczność rewelacyjna. Temperatura wody – 29 stopni Celsjusza. Dla takich chwil warto żyć...





Po zaspokojeniu pierwszego "głodu nurkowego" postanawiamy wyruszyć w głąb Jukatanu.
Jako pierwsze zwiedzamy sławne stanowisko archeologiczne kultury Majów – Chichen Itza.
Miasto zostało zbudowane na początku naszej ery. Jego nazwa pochodzi z czasów przedkolumbijskich i w języku Majów oznacza - u źródeł. Jak twierdzą archeolodzy i historycy największy rozkwit Chichen Itza nastąpił od około 450 roku do X wieku, po podboju przez Tolteków. Chodząc wśród ruin pamiętających prastare czasy czujemy się niczym Indiana Jones i Lara Croft. Zwiedzamy 300 metrową drogę wyłożoną czerwonymi cegłami. Na końcu drogi znajduje się 40 metrowa studnia, która służyła Majom do składania ofiar. W czasie wielkiej suszy wrzucano do niej dziewice, aby przebłagać boga deszczu.
Podziwiamy Świątynię Wojownika przyozdobioną filarami w kształcie Pierzastych Węży oraz rzeźbami leżących postaci zwanych Chac Mool. Wspinamy się na ogromną piramidę schodkową, na której szczycie znajdowała się kiedyś świątynia boga Kukulcana. Po krótkim odpoczynku w cieniu piramidy ruszamy do Tzompantli. Czerwone kamienne ściany budynku zostały ozdobione rzędami czaszek, które przedstawiają odcięte głowy jeńców. Kolejną historyczną atrakcją jaką oferuje nam Chichen Itza jest wzniesiona na dwóch kamiennych tarasach kopuła, służąca niegdyś Majom jako obserwatorium astronomiczne.
Kolejnym ciekawym obiektem jaki mamy szansę podziwiać w Chichen Itza jest Juego de Pelota – boisko do rytualnej gry w piłkę. Jak twierdzą historycy gracze mogli odbijać piłkę tylko biodrami i barkami, a ich zadaniem było oddanie celnego „strzału” do jednego z dwóch pierścieni na krańcach boiska. Według przekazów zawodnikom przegranej drużyny obcinano głowy... Swoją drogą ciekawe czy taka kara poprawiłaby w dzisiejszych czasach sytuację polskiego futbolu?







Kolejnym wzywaniem staje się dla nas wyprawa do położonego w sercu jukatańskiej dżungli miasta Coba. Przed wiekami teren ten zamieszkiwali Majowie, a miasto pełniło dla nich rolę ośrodka politycznego. W Coba doceniamy smak zwykłej wody w butelce... Jest bardzo gorąco. Temperatura przekracza 38 stopni Celsjusza. Dżungla zieje na nas swoim parnym i wilgotnym oddechem. Zwiedzamy ruiny piramid, świątynie oraz zespoły pałacowe z labiryntami komnat. Cudownie choć na chwilę przenieść się w czasie i chłonąć cząstkę pradawnej kultury i historii, o której wiemy tak niewiele...





strona: 1 | 2

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


2. 2008-08-15 16:56:26
gość: handy
Meksyk to moje odwieczne marzenie :) Mam nadzieję ze kiedyś się wybiorę jak tylko fundusze na to pozwolą ;P


1. 2008-01-31 13:13:26
travelwitch
ale fajowe, jeny! tupu tupu plusk plusk. się mnie silnie podobywuje. i fotki odje....ste. ale se fajnie zrobili, ale se fajnie połazili, ale se fajnie ponurczyli. jeeesss. budda cizia rulez!


  Mapapowiększ 

  Meksyk

Informacje o kraju: Meksyk
Flaga - Meksyk








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms