PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2008-01-30      
autor: Daniel1984, Daniel Braciszewski

Szlakiem "Kazachstańskiej drogi"

ocena: 3.09przeczytano 751 razy


Postanowiłem bliżej zapoznać się z tym interesującym krajem i odbyć staż studencki na Wydziale Ekonomicznym Ambasady RP w Ałmaty, aby zebrać materiały do pisanej przeze mnie pracy magisterskiej o inwestycjach w Kazachstanie. W Polsce niestety jest bardzo mało dostępnych publikacji, dotyczących Azji Centralnej, co wynika z małego zainteresowania tym regionem, który przeważnie jest kojarzony ze stepami i zsyłkami.

Przygotowania do wyjazdu trwały praktycznie rok, począwszy od wysłania podania i innych dokumentów do ambasady, ich zatwierdzenia, uzyskania wizy, po którą trzeba było się udać do Ambasady Kazachstanu w Warszawie, zakupienia niezbędnych rzeczy do podróży. Nie było to łatwe, gdyż w semestrze letnim roku akademickiego 2006/2007 byłem na stażu w Państwowym Pomorskim Uniwersytecie im. M.W. Łomonosowa w Archangielsku.

Wyjazd zaczął się 22 września 2007 roku z Dworca Głównego w Poznaniu, następnie z Warszawy Wschodniej miałem już pociąg do Astany. "Pociąg" to za dużo powiedziane, gdyż był to jeden bezpośredni wagon podłączony do składu jadącego do Kijowa, gdzie nastąpiło przyłączenie do pociągu relacji Kijów – Astana. Podróż trwała, od stolicy do stolicy, niespełna 96 godzin, ale to nie koniec, bo tam czekała mnie noc na dworcu kolejowym, po czym rano podróż 23 godzinna na południe do byłej stolicy - Ałmaty. Wagon, którym jechałem z Warszawy, odjeżdża tylko raz w tygodniu co sobotę, natomiast w drogę powrotną udaje się z Astany co wtorek. Pokonuje on następującą trasę: Warszawa - Dorohusk – Równe – Kijów – Połtawa – Charków – Saratów – Uralsk – Orenburg – Astana. W okresie letnim, kiedy zwykle wszystkie miejsca są w nim zapełnione, trudno jest zakupić bilety na tę trasę, dlatego warto to zrobić nawet 2 miesiące wcześniej. Trudności wiążą się z tym, że jedzie tylko jeden wagon na tydzień, bilety sprzedawane są na konkretne miejsca, a więc ich ilość jest ograniczona, a do tego w okresie letnim mnóstwo ludzi jedzie, aby odwiedzić swoich znajomych i krewnych, zarówno w Polsce jak i w Kazachstanie. Z reguły dotyczy to osób, które wcześniej skorzystały z repatriacji. Dużo jest także studentów, gdyż w Ałmaty istnieje możliwość studiowania Filologii Polskiej, więc wiele osób przyjeżdża do Polski w celu odbycia stażu. Funkcjonują także stypendia dla osób pochodzenia polskiego. Na uwagę zasługuje fakt, że wielu studentów przyjeżdża także do Poznania studiować i dokształcać się w zakresie języka polskiego poprzez wybór takich kierunków jak: Filologia Polska, Stosunki Międzynarodowe: Wschodoznawstwo w Instytucie Wschodnim Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Wagon na trasie Warszawa – Astana jest typu rosyjskiego – "kupe" – czyli znajdują się w nim przedziały 4 osobowe, z łóżkami na dole i na górze po dwóch stronach ściany, do tego stolik, dywanik i zamykane drzwi z wielkim lustrem od wewnątrz. Miejsce na bagaże jest pod dolnymi łóżkami w zamykanej "skrzyni", a także na górze nad korytarzem. Niestety można przewozić tylko 35 kg bagażu, co często jest powodem problemów polskich pasażerów, od których z reguły wymaga się zapłacenia dodatkowej sumy za nadbagaż, strasząc przy tym kontrolami celnymi. Za każdy wagon, jak to na Wschodzie, odpowiedzialne są 2 osoby, które sprawdzają bilety przed wejściem, prowadzą do odpowiedniego przedziału, wydają pościel, odkurzają, dbają o czystość i porządek, wypuszczają pasażerów na stacjach pośrednich, a co najważniejsze, dbają o wysoką temperaturę wody, dostępną dla wszystkich pasażerów, tak aby była wrząca w zbiorniku podczas całej podróży. W każdej chwili można bezpłatnie ją wziąć, nie pytając się nikogo o zgodę, co znacznie ułatwia podróż, gdyż możliwość przygotowania sobie kawy, herbaty, czy zupek instant jest nieoceniona w na takich długich trasach. Dla podróżnych udogodnieniem są postoje, które ze względu na zakaz otwierania okien w pociągu (co wynika też z tego, że w zdecydowanej większości przypadków okien tych otwierać po prostu się nie da) są jedyną i upragnioną okazją do zaczerpnięcia świeżego powietrza i rozprostowania kości. Jednak według obliczeń, gdyby nie te przerwy, to trasę pokonałoby się 12 godzin szybciej! Podczas każdego postoju można kupić na peronie od handlujących ludzi najróżniejsze rzeczy – od ubrań, przekąsek, wędlin, wędzonych ryb, gotowych obiadów po owoce – przy tym można, a nawet trzeba się targować.

W Astanie przesiadłem się, po nocy spędzonej na dworcu, do pociągu do Ałmaty. Wybrałem najtańszą wersję, a mianowicie wagon typu "plackarta" – od wcześniejszego kupe różni się tym, że nie ma przedziałów z drzwiami, a są tylko ścianki, do których przymocowane są łóżka, znajdujące się też na korytarzu. Oczywiście, na każde miejsce przeznaczone są: pościel, koc, poduszka. W wagonie jest strasznie duszno, gdyż okien, jak zwykle, otwierać nie można. W krajobrazie dominuje step, który pokrywa przeważającą cześć kraju; na nim wychowali się i żyli od wieków Kazachowie. Miast praktycznie nie było, dlatego większość z nich ma krótką historię, jeśli porównać je z naszymi, gdyż początki ich sięgają kolonizacji carskiej. Mijam po drodze jezioro Bałhasz, na wpół słodkie i na wpół słone. Innymi znaczącymi zbiornikami wodnymi w Kazachstanie są Jezioro Aralskie i Morze Kaspijskie. Poza tym, króluje step, na którym występują ogromne wahania temperatur, zimy są bardzo mroźne i obfitują w śnieg, którego warstwy sięgają kilku metrów. Skutki tej pogody są widoczne wiosną, kiedy pojawiają się roztopy. Powstają wtedy ogromne akweny wodne, komunikacja jest utrudniona.



strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Kazachstan

Informacje o kraju: Kazachstan
Flaga - Kazachstan








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms