PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2008-02-02      
autor: Wroni, Piotr Wronek

Singapur - Miasto Lwa

ocena: 3.28przeczytano 430 razy


Singapur miasto – państwo położone na krańcu Półwyspu Malajskiego. To co udało mi się w nim odkryć to niesamowity mix - drapaczy chmur, setek ekskluzywnych sklepów oraz świątyń buddyjskich i taoistycznych. Miasto Lwa urzekło mnie także swoją czystością i bezpieczeństwem. Nic dziwnego! Lokalne władze bardzo surowo karzą mieszkańców i turystów za jakiekolwiek łamanie prawa. Oto kilka przykładowych kar jakie mogą spotkać nas w Singapurze:
Palenie w miejscach publicznych - mandat w wysokości 500 dolarów singapurskich.
Nie spuszczenie wody w toalecie - mandat w wysokości 500 dolarów singapurskich.
Żucie gumy, śmiecenie, obsceniczne patrzenie na kobiety – mandat w wysokości 1000 dolarów singapurskich.
Handel lub posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków – kara śmierci.

Podczas pobytu w Singapurze miałem okazję uczestniczyć w obchodach Chińskiego Nowego Roku, który jest najważniejszym świętem dla mieszkańców miasta - państwa. Domy i sklepy dekoruje się czerwonymi lampionami i wstęgami. Na ulicach odbywa się mnóstwo festynów, koncertów i innych imprez. Całość tworzy niezapomnianą atmosferę i klimat, który na długo zapada w pamięci każdego Europejczyka.
Podczas kilkudniowej wizyty w Mieście Lwa zwiedziłem: ratusz, parlament, Victoria Hall, pomnik założyciela faktorii handlowej sir Rafflesa, anglikańską katedrę św. Andrzeja i przepiękną kolorową dzielnicę Chinatown. Miałem także okazję podziwiać gmach teatru Esplanada – najbardziej spektakularną budowlę w Singapurze. Budynek swoim wyglądem przypomina owoc duriana. Ciekawe co zainspirowało architektów?
Doskonały smak owocu, czy jego odór, który jest tak okropny, że nie można spożywać go w miejscach publicznych...
Odwiedziłem także wyspę Sentosa, na którą dostałem się kolejką linową przebiegającą nad zatoką morską. Na wyspie zwiedziłem wielkie oceanarium – pełne rekinów, Fort Sioloso, z którego broniono wyspy przed Japończykami oraz muzeum pełne rekonstrukcji domów i ubiorów pierwszych mieszkańców Singapuru.

Singapur to idealne miejsce dla wszystkich smakoszy kuchni orientalnej. W zwykłych food – cornerach (a jest ich tu bardzo wiele) serwowane są potrawy kuchni chińskiej, malajskiej i arabskiej. No i te owoce morza...Świeżutkie, ogromne i pyszne!

Na koniec wyjaśnianie dlaczego Singapur nazywany jest Miastem Lwa. Nazwa Singapur składa się z dwóch sanskryckich słów Singa – lew i Pura – miasto.

Drapacze chmur. Jedna z wizytówek Singapuru
Majestatyczny lew - symbol Singapuru
Ulice Singapuru
Dekoracje towarzyszące obchodom Chińskiego Nowego Roku
Anglikańska katedra Świętego Andrzeja
Pomnik sir Rafflesa - założyciela faktorii handlowej
Gmach teatru Esplanada
Kolej linowa na wyspę Sentosa
Oceanarium na wyspie Sentosa
Jeden z wielu food-cornerów oferujących owoce morza
Krewetki Tygrysie


strona: 1

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


2. 2008-02-08 13:00:09
gość: petronela hałas
ja tam prosta baba z mazowsza. ojcy i matki uczyły mje strudli jak sie mientoli. ale panie teges te specyjały singapurskie, to ślinka leci. a jakie uny domy majo! jakie kolorowe lepiej niz na odpuści


1. 2008-02-08 12:57:23
gość: gruby stefanek
ale rekin jak pierdziu! i żarcie w singapurze. pewnie inne niż polski rosołek.


  Mapapowiększ 

  Singapur

Informacje o kraju: Singapur
Flaga - Singapur








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms