PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Australia data dodania: 2008-06-02      
autor: Gacus,

Australia!!!

ocena: 3.17przeczytano 2524 razy


2.X.2006 Jak sprzedawaliśmy Brata- Grata

Jak przekazaliśmy moderatorowi Łukaszowi w krótkiej służbowej notatce, Falcon nie podróżuje już z nami. Z jednej strony pokochaliśmy go jak brata, a z drugiej dobrze, że już go nie ma, bo mimo wielu radości dawał nam ostatnio tylko zgryzotę i po kieszeni. Walka o niego rozgorzała pomiędzy dwiema parami Niemców. Dwóch kolesi spod Koeln chciało go wziąć już w niedziele wieczorem, kiedy wracaliśmy z Rafy, ale wizytę w warsztacie zaklepali dopiero na wtorek. A bez komentarza mechanika nie chcieli go brać. Nie dziwimy się - podczas prezentacji samochodu robiliśmy wszystko, aby nie włączać silnika, podkreślając cały czas walory przestrzenne i liczne wyposażenie kempingowe, jakby to było najważniejsze. Zawsze jednak następowała sakramentalne - "możecie go odpalić?". I wtedy cena gwałtownie spadała, na twarzach naszych i kupców gościła rozpacz - to najbardziej ohydny dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszeliśmy. Uwierzcie. Druga para Niemców działała o wiele szybciej - za 2 h samochód stal na warsztacie. Bilans - jedna żarówka do wymiany, ale kto by się przejmował. No i standardowe - da się jechać, ale można przejechać tak 200, jak i 20 000 km. Z wywoławczej 1999$ cena wiec spadla do 1550$. Wzięliśmy z samochodu po parę gadżetów - ja płetwy i lodówkę, Marcin atlas i jakieś badziewia. Miałem chrapkę na namiot, no ale szkoda, żeby bidni Niemcy nocowali pod chmurka, choć niebo w Australii jest zdecydowanie rewelacyjne. Za około miesiąc przyjdzie do Niemców list z Departamentu Komunikacji z pewnymi nieścisłościami do wyjaśnienia, ale niech się tym martwią, nam nie udało się tego załatwić. Mam nadzieje, ze Sebastian spod Berlina, który kupił tą furę nie będzie mnie ścigał po Polsce, choć wykazał się niemiecka podejrzliwością spisując numer mojego paszportu (złe doświadczenia z samochodem i Polakami?). Od razu po wykonaniu transakcji zapragnęliśmy posiąść jeszcze kiedyś w Australii cztery kolejne kolka - tym razem 4 wd - i przejechać z Perth do Cairns bezdrożami Outbacku. Myślę, ze uda się to zrobić dopiero za ok. 20 lat (40?), no ale już teraz przyjmujemy zapisy - w skali emocji i zadowolenia daje takiej wyprawie 9.8/10 (zawsze trzeba zostawić sobie szanse na przeżycie czegoś jeszcze lepszego, np. skoku na bungee bez bungee).

Centrum Brisbane - tam sprzedaliśmy Grata


3.X.2006 Bilans Falcona

Przejechanych z nami 10 365 km, w sumie 246 100 km (albo i więcej, bo tu tez przekręcają liczniki). 38 razy odwiedził wodopój, gdzie zaczerpnął 1183 L paliwa UNLEADED 91 (raz wziął jakieś ekologiczne dziadostwo, co mogło przyczynić się do jego choroby) za łączna sumę 1624 $ AUD, dzielona rożnie (na 2,3 lub 4 osoby). Jako ze raz trzeba było z niego spuścić paliwo, ciężko oszacować pełne spalanie, ale widać, ze wynosiło ono ok. 11,2 L/100 km - na trasie około 10,1 L/100, w mieście ok. 13 L/100 km. Najwięcej za benzynę przyszło nam zapłacić w miejscowości Kings Canyon niedaleko Uluru (1,80 $/litr - ok. 4,30 zł), a najmniej z końcem września w Surfers Paradise (1,09$/l - ok. 2,60 zł). Wybuchła nam tylko 1 opona, uszkodziliśmy jedna pompę paliwowa, urwaliśmy jeden pasek do chłodnicy i uszkodziliśmy raz układ hamulców, raz również ściągano nas z autostrady i raz poprawiano spartaczona robotę innego mechanika. Zakupiliśmy również kila litrów wody destylowanej, robiliśmy to do czasu, kiedy kazano nam się nie chrzanić i do układu chłodniczego dolewać zwykłej wody kranowej. Wszystkie te naprawy (aha, zapomniałem o 3 kupionych na początku oponach i remoncie silnika + opłacie za przegląd przy kupnie fury) kosztowały nas ok. 1400$ co suma sumarum (po doliczeniu 50$ zysku pozornego - kupiliśmy furę za 1500$, sprzedaliśmy za 1550$ :)), z uwzględnieniem kosztów benzyny na osobę (500$), dało ostateczny koszt podroży Jacka przez Australie samochodem marki Falcon w kwocie 2880 zł POLSKICH i ostateczny koszt podróży Marcina przez Australie samochodem marki Ford Falcon w kwocie 2880 zł POLSKICH. Jednakowoż nie wiem, czy zdanie powyższe jest poprawne. Jednak doznane przeżycia - bezcenne, nabyte doświadczenia w naprawie Fordów Falconow - bezcenne, zaoszczędzone koszty noclegów - kilkaset złotych, poznane Niemki - porażka. Gdyby podobna odległość przebyć autobusami firmy Greyhound, oferującymi karnety na podróż po Australii (www.greyhound.com.au) koszt wyszedłby porównywalny, z tym, że masę pieniędzy i czasu stracilibyśmy na przeróżne dojazdy do domów, znajomych, basenów, plaż i innych tego typu atrakcji. Wszem i wobec, kończąc temat Falcona i mimo tego, że mogliśmy pewnie dostać za niego do 300$ więcej, trzeba odtrąbić jedno - TO BYŁ REWELACYJNY OKRES!

Falcon na środku pustyni - Coober Peddy




strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


7. 2010-04-26 13:04:32
gość: kasiek
Super!!! Zastanawiamy się właśnie nad emigracją do Australii. Wiadomo... drugi koniec świata, daleko od rodziny, a tutaj mamy mieszkanie i pracę (na razie) i trochę szkoda to wszystko zostawić bo lubimy nasze życie tutaj i Polskę... ale myślę, z jeszcze bardziej polubimy Australię i nasze nowe życie tam. A wasza relacja z podróży jeszcze bardziej optymistycznie nastawiła mnie do wyjazdu na antypody :). P.S. nasze dziecko na pewno będzie mówiło po Polsku i znało historię Polski :) trzeba pamiętać kim się jest !


6. 2009-11-27 18:35:42
gość:
Miło nam, że to była dla was inspiracja :) Australia jest cool...


5. 2009-11-09 00:44:38
gość: kłobuk
dzięki tej relacji odbyłem podróż po Australii,dzięki Panowie:)


4. 2009-07-13 18:33:38
gość:
chlopaki super relacja,bravo,jestem z Kielc i chce do australii nie leciec zwiedzac tylko mieszkac,ale wielki szacun do Was!! na pewno super doswiadczenie,ja za rok jak tylko skoncze inz to pisze IELTS'a,moze dostane wize i lece,pozdrawiam!!


3. 2009-04-25 18:47:45
gość: tobe
i znowu nakrecilem sie wyjazdem do krainy oz ;)


2. 2008-12-15 11:37:01
gość: Equilibri
Właśnie takiego sprawozdania z Australii szukałem, szacunek za wytrwałość i organizacje, Pozdrowienia


1. 2008-08-15 16:54:50
gość: handy
wow...ślicznie tam :) mam nadzieję że też kiedyś zobaczę to wszystko na własne oczy :D


  Mapapowiększ 

  Australia

Informacje o kraju: Australia
Flaga - Australia








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms