PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2008-08-21      
autor: Gacus,

Wietnam - ojczyzna Stadionu Dziesięciolecia

ocena: 3.00przeczytano 160 razy


Relacje pochodzi ze strony www.globtroteria.pl.


Wietnam - ojczyzna Stadionu Dziesięciolecia (VIII.2004)

WIELU Z WAS WIETNAM KOJARZY SIĘ TAK:



NO I PEWNIE DŁUGO JESZCZE TAK BĘDZIE


Wietnam to kolejna po Kambodży atrakcja wyprawy do Indochin. Wpłynęliśmy do niego tak jak w Wietnamie wypada - na tzw. sampanie, łódce którą wielu z Was widziało podczas oglądania filmów związanych z wojną wietnamską - chociażby Rambo :). Po skrajnie biednej Kambodży ta jedna z ostatnich ostoi komunizmu jawi się jak bogata kraina. Do ciekawostek należą łodzie rybackie o wybetonowanym dnie, a także standardowi Wietnamczycy poruszający się w charakterystycznych kapeluszach, na których dzieci mogą uczyć się stereometrii.

W delcie Mekongu
Transport bananów
Wietnamska ulica

Następnie Sajgon, czyli dzisiejsze Ho Chi Minh City. Sajgon pojawia się pod różnymi postaciami, w życiu codziennym jest synonimem wielu wyrazów, ale prawdziwy wygląda tak:

Klasyczne skrzyżowanie
Pałac Ho Chi Minha
Sąsiedzi z Krakow Business Park
Zdobycze wojenne
Rikszarze i ich majątki

Ogólnie bardzo przyjemne miasto, 6 mln mieszkańców jeździ tylko i wyłącznie na jednośladach, oprócz tego pare tysięcy taksówkarzy porusza się Fiatami Siena. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, ażeby przeżyć, sporo rikszarzy pamiętających dobrze czasy amerykańskiej inwazji. Dziś mają tylko swoje pojazdy, w których śpią, przy których myją się, na których jedzą i gdzie od czasu do czasu otrzymują napiwki, idące w dziesiątki i setki dolarów, od mających wyrzuty sumienia amerykańskich turystów. A jest za co:

Muzeum Amerykańskich Zbrodni Wojennych
Amerykanie i ich robota

Nastawienia do narodu amerykańskiego nie jest najgorsze, Sajgon należał do strefy wpływów "aliantów", nie żyło się tutejszej ludności najgorzej pod amerykańską jurysdykcją, jeżeli w ogóle można mówić tak o okresie wojny. Jak to zwykle Amerykanie - zostawiali dużo dolarów, wielu Wietnamczyków zabrało się przeróżnymi drogami do Wuja Sama. W pobliżu Sajgonu znajdują się podziemne korytarze Chu Chi, gdzie przez wiele lat wojny ukrywali się Wietnamczycy, walczący z Amerykanami. Ja do grubasów nie należę, ale miałem wiele problemów z wejściem do standardowego tunelu, w którym Wietnamczycy urządzili całe miasta. Wielkimi niespodziankami były dla wielu niewinnych żołnierzy amerykańskich ataki na moment wychylajcych się z nor wietnamskich kolegów. Dopiero tzw. szczury z Chu Chi, banda uzbrojonych w nóż i latarkę prawdzich twardzieli i równocześnie psycholi z amerykańskiej armii zrobiła w tunelach pewien porządek, o czym pisał Fryderyk Forsyth w "Mścicielu". Do Chu Chi dostaniemy się z Sajgonu wycieczką za 6$, wrażenia gwarantowane równiez dla pacyfistów.

Nie da rady
To nie jest rozmiar dla białych ludzi
Czekało wiele niespodzianek na amerykańskich żołnierzy
Za dolara można strzelić z każdego rodzaju broni - ja wybrałem AK-47



strona: 1 | 2

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Wietnam

Informacje o kraju: Wietnam
Flaga - Wietnam








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms