PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2008-08-30      
autor: Przemysław Skibiński

Kaukaz 2008

ocena: 2.60przeczytano 269 razy


ARMENIA

2008-07-22, wt, Tbilisi->Haghpat->Sanahin->Dilijan

Wstajemy o 8:00, jemy śniadanie i jedziemy na dworzec Ortachala. Wyruszamy stamtąd z czterema innymi turystami ormiańską marszrutką w stronę Erewania. Do granicy dojeżdżamy bardzo szybko, bo było blisko. Na granicy wypełniamy wniosek i płacimy 50 USD za wizę. Celnicy krzywo patrzą na moją azerską wizę, ale po pięciu minutach (możliwe, że dzwonili do hostelu w Erewaniu) mam pozwolenie przekroczenia granicy.

Mroczne wnętrza ormiańskich kościołów
Mroczne wnętrza ormiańskich kościołów

Naszym głównym celem na północy Armenii są wpisane na listę UNESCO kościoły Haghpat i Sanahin. Inni turyści oraz kierowca zgadzają się na mój pomysł zobaczenia tych kościołów po drodze. Dzięki temu zaoszczędzamy jeden dzień. Kościoły są zupełnie inne od tych gruzińskich. W środku są ciemne, mroczne, prawie puste. Po raz pierwszy widzimy też słynne ormiańskie hadżkary, czyli kamienne krzyże płaskorzeźby. Każdy rejon/miasto ma inny krzyż, podobnie jak to było z etiopskimi krzyżami. Miłe jest też, że wszyscy pasażerowie i kierowca jedzą też wspólny obiad, dzieląc się po równo kosztami. Później wszyscy jadą do Erewania a my wysiadamy w Vanadzor. Jest już po 17:00 i publiczny transport już nie jeździ, więc bierzemy taksówkę do odległego o 40km Dilijan. Taksówkarz zawozi nas do hostelu Nina, za co dostaje prowizje. I tak braliśmy ten nocleg pod uwagę, więc nam pasuje. Kolacje jemy także u Niny. Dostajemy mięso z grilla i dużo sałatek, jednak jak się później okazuje, cena kolacji jest równa cenie noclegu.

Ormiańskie hadżkary (kamienne krzyże)
Świece

2008-07-23, śr, Dilijan->Hagartsin->Goshavank->Sevan->Erewań

Byliśmy umówieni z wczorajszym taksówkarzem na 10:00, ale zadzwonił, że nie przyjedzie, bo mu się samochód zepsuł. Właścicielka hostelu proponuje nam swojego męża jako kierowcę, ale nie zgadzamy się na proponowane warunki. Na postoju taksówek chcą 5000 dram za dojazd do kościołów Hagartsin i Goshavank. Spotykamy turystów z Czech, którzy się do nas przyłączają, ale taksówkarze chcą teraz 8000 dram, bo są cztery osoby. W końcu jedziemy za 6500 dram.

Świątynia Goshavank
Świątynia Goshavank

Hagartsin jest mniej ciekawy, zwłaszcza, że właśnie jest w remoncie. Goshavank jest dużo ładniejszy, ale bardzo podobny do kościołów, które widzieliśmy wczoraj. Około 14:00 jesteśmy z powrotem w Dilijan skąd jedziemy prosto nad jezioro Sevan, do miejscowości o tej samej nazwie. Tutaj oglądamy kościół Sevanavank, z jeziorem w tle. Ja kąpię się w jeziorze, którego woda jest dość zimna. Armenia nie ma dostępu do morza, więc jezioro Sevan jest miejscowym kurortem, miejscem wypadów na dzienne wycieczki z pobliskiej stolicy. Po dwóch godzinach postanawiamy pojechać jeszcze dzisiaj do Erewania. Dojazd marszrutką do stolicy zajmuje około godziny. Znajdujemy nocleg i idziemy na spacer po mieście. Mieliśmy okna na jedną z głównych ulic, więc było dość głośno i ciężko było zasnąć. Po zamknięciu okna było za to za gorąco. W nocy na zewnątrz było prawie 30 stopni.

Świątynia Sevanavank
Ormiańskie hadżkary



strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2008-10-28 21:57:04
vicealigator
Z calym szacunkiem, ale katolicyzm nie dominuje w Armenii, tylko Ormianski Kosciol Apostolski, ktorego glowa jest patriarcha z Eczmiadzyna z tytulem katolikosa.


  Mapapowiększ 

  Azerbejdżan

Informacje o kraju: Azerbejdżan
Flaga - Azerbejdżan


  Gruzja

Informacje o kraju: Gruzja
Flaga - Gruzja


  Armenia

Informacje o kraju: Armenia
Flaga - Armenia



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki