PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Azja data dodania: 2009-03-04      
autor: Gacus,

Japonia

ocena: 3.10przeczytano 882 razy


Mt.Aso (5.XI.2008)

Po atrakcjach przeżywanych w Beppu przyszedł czas na uspokojenie się, a to można najlepiej zrobić pod czynnym wulkanem, który ostatnie ofiary pochłonął w 1993 roku, a w ogóle jest największym tego typu obiektem na świecie. Mt.Aso, bo o nim mowa, ma 125 km obwodu (kaldera), a w środku znajduje się kilka kraterów, z których co najmniej jeden jest aktualnie włączony, czyli aktywny, dymi ze środka, a i również bulgocze. Do Mt.Aso z Beppu kursują każdego dnia tylko 3 pociągi, w końcu zobaczyliśmy trawę, lasy, pola, góry, Kiusiu pod tym względem bije Honsiu na głowę.

Mt.Aso
Krater

Zbawienne Japan Rail Pass otwiera prawie wszystkie bramki kolejowe w Japonii, nikt nie sprawdza na kogo są wystawione, do kiedy ważne, a kłania się tylko w pas z "arigoto" na ustach. Kolej taka niejapońska, podobna do czeskich rychlików, wlecze się niepokojącą prędkością 80 km/h. Po kolejnych już 40 minutach byliśmy pod samym kraterem, tym razem płatnym niestety busem, w Japonii rozwiazane jest to następująco:

- przy wejściu bierzemy numerek, kadży przystanek na którym wsiadamy ma inny numerek
- z przodu autobusu jest elektroniczna tablica, na niej wszystkie numery przystanków, pod każdym numerkiem kwota należna prowadzącemu pojazd
- jedziemy, jedziemy, przy pokonywaniu kolejnych przystanków rosną kwoty wyświetlane na elektronicznej tablicy
- dojeżdżamy do swojego przystanku, patrzymy jaka kwota wyświetlona jest pod przystankiem, na którym wsiedliśmy i tyle pieniążków wrzucamy obok kierowcy - jak chcemy być nieuczciwi to wrzucamy mniej, nikt tego nie kontroluje.
- skomplikowane, ale drogie, spod stacji na wulkan i z powrotem wyszło 1100 Y.

Wygasły krater
W tle schrony przeciwlawowe

Wulkan jest cool, na brzegu krateru eleganckie alejki i pobudowane bunkry, gdyby się trochę lawy polało, panicz Damian znalazł w sobie potrzebę spaceru wokół wulkanów kilkugodzinną trasą, ambitne plany pokonania przewidywanego 4-godzinnego spaceru w 1,5 h poszły się pieścić, spotkaliśmy go wychodzącego z przydrożnej restauracji z uśmiechem zadowolenego konsumenta sushi i razem radośnie ruszyliśmy do Fukuoki, gdzie teraz już nadajemy z hotelowej kapsuły i gdzie pierwszy raz mieliśmy do czynienia z legendarnym japońskim kiblem, w którym wody jednak spuścić się po konsylium grupowym nie udało.

Mt.Aso
Sprzedawcy pamiątek z wulkanu
Alejki pod wulkanem
Okolice wulkanu
Wulkan dymi

Po drodze jeszcze zahaczyliśmy o Kumamoto Castle - jeden z najpiękniejszych w Japonii, który to już. Damian skupił się na zabytkach:

Kumamoto Castle

A Łukasz na kobietach:
Kobiety Japonii



strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Japonia

Informacje o kraju: Japonia
Flaga - Japonia








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms