PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Polska data dodania: 2009-03-06      
autor: kefirm, Miłosz Maślanka

Babia Góra

ocena: 4.13przeczytano 301 razy


Po stosunkowo niedługiej chwili, trwającej 30min docieramy na Mała Babią Górę (1517 m. n.p.m.) i kontynuujemy swą wędrówkę mijając Przełęcz Jałowiecką skąd można iść dalej szlakiem w góre w stronę Mędralowej, który obchodzi Słowację lub po prostu mając dowód osobisty lub paszport, przejść przez Słowację i zaoszczędzić sobie ok 2h. Za Mędralową idziemy już tylko szlakiem czerwonym, wiodącym wzdłuż granicy, a który wydaje się momentami pusty i zarośnięty. Rzadko spotykamy jakichkolwiek turystów, tym bardziej idących z przeciwka. I tym sposobem po niecałych 8h docieramy do Przełęczy Glinne, czyli przejścia granicznego. Zarządzamy odpoczynek i w przygranicznym barze serwujemy sobie hot dogi, czekoladę oraz lody:-) Podczas tej chwili odpoczynku spotykamy 2 turystów idących z przeciwka od strony Zwardonia i Wielkiej Raczy w stronę Babiej Góry. Po krótkiej rozmowie rozchodzimy się i zmierzamy czerwonym szlakiem przez Las Suchowarski w stronę Hali Miziowej. Tak gdzieś w połowie drogi natykamy się na malutki strumyk w którym możemy się odświeżyć oraz uzupełnić zapasy płynów. Zbawienie. I w ten sposób po niecałych 2h od wyjścia docieramy na Hale Miziową. Stykamy się z elektrycznością i mamy możliwość zjedzenia czegoś ciepłego. Kolega ze zmęczenia zasypia w trawie pod schroniskiem i "pilnuje" bagaży, a ja dla odmiany w 15min (bez plecaka) wychodzę na Pilsko, skąd rozciąga się niesamowity widok począwszy od Babiej Góry, aż po Skrzyczne - teoretyczny cel naszej wyprawy. Podziwiam zachód słońca, robię kilka zdjęć i schodzę do schroniska zarządzić pobudkę, jako że jest jeszcze dość wcześnie (dopiero 21:) to wyruszamy jeszcze w stronę Rysianki. Latarki w rękach i w drogę. Idzie się całkiem przyjemnie, jest ciepło, księżyc w pełni oświetla nam drogę, tak że momentami zmniejszamy światło lamp, a wiatr lekko kładzie trawy na polanach. Tak sobie idąc mijamy Trzy Kopce. Gdy co jakiś czas wchodzimy w gęstszy las, jakoś tak naturalnie przyspieszamy tempa i unikamy postojów:-) Szczerze mówiąc momentami robi się troszkę nieprzyjemnie, szczególnie wtedy gdy las był na tyle gęsty, że przysłaniał nam nawet gwiaździste niebo. Po jakichś 3h wolnego generalnie marszu wychodząc zza zakrętu docieramy do schroniska na Rysiance i widzimy....że impreza w pełni:-) My jednak zmęczenie kładziemy się pod najbliższym drzewem na jednej pelerynie,a przykryci zaledwie jednym śpiworem i kurtką zasypiamy trzęsąc się z zimna. Stosunkowo wcześnie, tuż po 5 ledwo się podnosimy i postanawiamy iść dalej, w kierunku Węgierskiej Górki. Sił już niestety mniej niż pierwszego dnia, a nogi także nie te. Wolno bo wolno toczymy się czerwonym szlakiem, byle do przodu. Niestety z żalem trzeba przyznać, że ten odcinek nie jest zbyt dobrze oznaczony i momentami tracimy troszkę czasu na odnalezienie szlaku. Już ok 8 rano mijamy pierwsze zabudowania, jednak do Węgierskiej Górki docieramy dopiero o 11. Stopy mamy strasznie zbite, że każdy krok sprawia ból. Rezygnujemy z planu dojścia na Skrzyczne i idziemy już w stronę dworca pkp, skąd po niedługim oczekiwaniu wsiadamy w pociąg i wracamy do domu. Za rok powtórzymy wszystko, za dwa także...

Taką lub podobną wycieczkę polecam każdemu kto chcę pobyć kilka dni na łonie przyrody, w ciszy i spokoju. Jednak nie należy zapominać, że góry to nie to samo co spacer po lesie i nie wolno zapominać o ciepłej odzieży, nawet w lecie oraz zapasach jedzenia i picia.

Serdecznie zapraszam na:
http://www.trekearth.pl/uzytkownicy/kefirm
http://picasaweb.google.co.uk/kefirm


strona: 1 | 2

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 


KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY









© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki


kody do radia forum
Kody do twojego radia
forum-mechaniczne.pl