PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2009-03-07      
autor: kefirm, Miłosz Maślanka

Praga

ocena: 0.00przeczytano 385 razy


W północnej części placu, w tzw. północnej pierzei możemy ujrzeć kościół św. Mikołaja, który to od XII w. był kościołem parafialnym, zanim w XIV w. przejął tę funkcję kościół Tyński. Tuż obok, w lekko żółtawym budynku z flagami po prawej stronie mieści się obecnie Ministerstwo Handlu. Kamienica ta w stylu secesyjnym została wzniesiona w 1898 r. przez architekta Oswalda Polivke dla towarzystwa ubezpieczeniowego. We wschodniej pierzei możemy dostrzec dwa wspaniałe dzieła architektury z różnych epok: dom Pod Kamiennym Dzwonem, któremu przywrócono gotycką świetność, oraz rokokowym pałacem Golz-Kinskich. Szereg kamienic wieńczy kościół Marii Panny przed Tynem ze wspaniałymi wieżami z iglicami oraz figurką Madonny z Dzieciątkiem na fasadzie. Południową pierzeję tworzą dla odmiany kolejne kolorowe kamienice z pięknie zdobionymi godłami o romańskim gotyckim pochodzeniu, w których dziś mieszczą się restauracje, kawiarnie, sklepy czy informacja turystyczna. Niemniej jednak to nie żaden pomnik, kościół czy kamienica przyciągają tyle turystów, lecz ratusz miejski i to w dodatku co godzinę między 9 a 21.
Jest on zdecydowanie najciekawszym budynkiem i główną atrakcję Rynku Staromiejskiego. Otwarty w 1338 roku na potrzeby rady miejskiej. Połączony z sąsiadującymi ze sobą budynkami, zachowuje ich dotychczasowy wygląd. Sprawia to, że oglądając je z zewnątrz nie można uwierzyć, że wewnątrz są one zintegrowane. W roku 1364 dobudowano 69,5 m. gotycką wieżę, na którą warto się wspiąć, aby obejrzeć roztaczający się z niej widok. W wyniku działań wojennych w 1945 roku Ratusz Staromiejski jedno ze swoich skrzydeł, którego nigdy nie odbudowano, co doskonale widać patrząc dzisiaj na budowlę.
Ozdobę ratusza stanowią drewniane drzwi i XV-wieczny zegar astronomiczny - Orloj, przed którym to właśnie tak licznie gromadzą się turyści aby obserwować paradę poruszających się nad tarczą zegara figurek 12 apostołów. Na zewnętrznej jego krawędzi znajdują się cyfry rzymskie i arabskie. Cyfry rzymskie oznaczają nasz czas. Cyfry arabskie odnoszą się do starego czasu czeskiego. Wewnątrz znajduje się mniejszy krąg, który wskazuje znak zodiaku, w jakim pozostaje Słońce i Księżyc, co miało duże znaczenie w XVI wiecznej Pradze. O pełnych godzinach rozpoczyna się procesja figurek zdobiących zegar - kościotrup (symbol śmierci), Turek (symbol próżności), lichwiarz (symbol chciwości). Autorem zegara jest mistrz zwany Hanuszem. Jak głosi legenda władze praskie kazały oślepić Hanusza, by ów nigdy więcej nie wykonał podobnego zegara w jakimkolwiek miejscu na świecie. Mszcząc się na władzach praskich Hanusz popełnił samobójstwo rzucając się w jego mechanizm. Uszkodzony zegar  naprawił Jan Taborsky dopiero po ponad pięćdziesięciu latach. Zegar od tego czasu był wielokrotnie naprawiany, lecz jego forma się pozostała niezmienna. Wychodząc z rynku przez pasaż Melantrichova i następnie skręcając w pierwszą wąską uliczkę po lewej możemy dojrzeć portal domu Pod Złotymi Niedźwiedziami. Ozdobiony godłem domu – płaskorzeźbionymi niedźwiedziami jest jednym z najpiękniejszych portali renesansowych w Pradze. Idąc dalej tym pasażem, przy którym to znajdują się rozliczne sklepy z pamiątkami po astronomicznych cenach. dochodzimy do małego placyku, a raczej ulicy Havelskiej, gdzie na pobliskim targu można zrobić już troszkę tańsze zakupy tudzież dobrze, a zarazem tanio zjeść w restauracji „Ceska Kuchyne”. Wstępując do środka należy zabrać kartonik dany nam na wejściu i pilnować go jak oka w głowie, na nim bowiem zapisywane zostają dania przez nas skonsumowane. Niestety przy większej ilości klientów zostają nam już tylko miejsca stojące.
Do pogody zdążyliśmy się już przyzwyczaić, raz słońce raz deszcz, więc kolejny kilkuminutowy opad nie robi na nas większego wrażenia.

Ostatnim naszym punktem w tym mieście jest Plac Wacława o długości 750 m. i szerokości zaledwie 60 m. To tutaj w 1969 r. samospalenia dokonał student Jan Palach, a w listopadzie 1989 r. odbył się protest przeciwko policji będący podstawą Aksamitnej Rewolucji i odrzucenia komunizmu. Na placu dominuje odlany z brązu pomnik św. Wacława na koniu postawiony w roku 1912 przed Muzeum Narodowym. W większości domów okalających Plac Wacława mieszczą się restauracje, hotele i sklepy.
My natomiast spod pomnika udaliśmy się w kierunku dworca kolejowego mijając po drodze gmach dawnego zgromadzenia federalnego oraz opery państwowej, odnowionej w latach ’50 XX w. a zarazem zachowującej autentyczne wnętrze XIX wiecznego teatru: czerwony plusz, kryształowe żyrandole, czy złocone sztukaterie.
Autobus zabrał nas spod głównego dworca, którego czarne wieżyczki pamiętają jeszcze czasy kolei spalinowych. Kolejny raz nad Pragą wyszło słońce, które przez szyby autobusu przygrzewało nam niczym w środku lata. Po kilku godzinach toczenia się dotarliśmy powrotem do Karpacza by następnego poranka znów gdzieś wyruszyć.

Serdecznie zapraszam na:

http://www.trekearth.pl/uzytkownicy/kefirm
http://picasaweb.google.co.uk/kefirm


strona: 1 | 2 | 3

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Czechy

Informacje o kraju: Czechy
Flaga - Czechy



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki