PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2009-03-07      
autor: kefirm, Miłosz Maślanka

Lofoty

ocena: 3.17przeczytano 279 razy


Po zwiedzeniu Narviku, popołudniu, jadąc już w kierunku Lofotów wreszcie na dobre wychodzi słońce i w piękny sposób oświetla wznoszące się nad fiordami ośnieżone jeszcze wierzchołki gór. Mimo, że 17° C na zewnątrz to jest naprawdę gorąco, lecz na wieczór pogoda się niestety psuje, nadciągają chmury i wieje zimny wiatr. Był to nasz pierwszy bezdeszczowy dzień i jak się wkrótce okaże, wcale nie ostatni. Ranek z początku również zapowiadał się pochmurny, i wydawało się, że z nieba zaraz lunie deszcz, ale po przejechaniu mostu, wjechaniu na pierwszą wyspę archipelagu – Austvagoy, temperatura z 12°C zaczęła wzrastać i osiągnęła maksimum 21°C. Za każdym zakrętem rozczytał się cudowny widok na wyrastające wprost z morza skalne ściany. Svolvaer jako nieformalna stolica Lofotów nie zachwyca niczym specjalnym. Jest po prostu piękna jak wszystko.






















Dopiero położone dalej, urokliwe Henningsvaer jest warte zatrzymania. Liczące zaledwie 450 os. miasteczko, zwane przez niektórych wenecją północy, mimo, że posiada tylko jedną przystań, ale to przy niej właśnie cumują śnieżnobiałe jachty na tle kolorowych rorbuer (domków rybackich), a wszystko to skąpane w popołudniowym słońcu dalekiej północy. Przed miastem między mostami można się przespacerować na wzgórze, z którego rozpościera się widok na wioskę. Warto się również zatrzymać i odpocząć czy to na nadbrzeżnych skałach czy też na jedynej jak dotąd napotkanej piaszczystej plaży. Temperatura wody dochodzi do 8-9°C, stopy drętwieją z zima, ale mimo wszystko postanowiłem się przełamać i zanurzyć w niej cały. Po wyjściu i tak już zimniej być nie może. Woda jest bardzo słona i o dziwo wyrzuca na brzeg wiele sporych rozmiarów muszli i jeżowców, które jak widać nie żyją tylko w ciepłych wodach. Na następnej wysepce Gimsoya, skręcamy zaraz na początku w wąską drogę wiodącą na północ, która po kilku kilometrach jest nieutwardzona. Po dotarciu do miejsca skąd można tylko wracać rozbijamy namioty, ubieramy się ciepło i obserwujemy niezachodzące słońce wędrujące dość wysoko nad horyzontem. Jest 12°C, a przeraźliwie zimny wiatr łopocze namiotem. Po północy, wcale bardziej się ono nie zniżyło, a jedynie przesunęło troszkę na wschód. Godzinę później sytuacja podobna, tylko mam wrażenie, że słońce zaczyna się z wolna wznosić. Całą noc było zimno i wiało, na szczęście gdy budzę się o 9 to rozkosznie przygrzewa przez namiot. Szkoda tylko, że wiatr się nie uspokoił. Na wyspę Vestvågøy wjeżdżamy kolejnym mostem, a ze wzgórza rozpościera się kolejny ładny widok. Skręcamy z E10 w kierunku Eggum i z parkingu idziemy już dróżką wzdłuż morza, a pod górami. Wiatr tworzy na wodzie bałwany, a ta z kolei rozbryzguje się o skały. Wieje niemiłosiernie i przy 12°C jest jednak zimno. Ścieżka z początku płaska zaczyna momentami wić się na skały w górę. Przy mokrej pogodzie należy bardzo uważać i lepiej mieć do tego odpowiednie obuwie. Docieramy do latarni morskiej na którymś z kolei wzgórzu i wracamy. Tam i powrót zajmuje ok. 3h.

W Borg można odwiedzić tzw. langhus czyli mierzący 83 m. długości, najdłuższy, odkopany w ’82 r. przypadkiem przez rolnika, dom wodza wikingów. Mnie osobiście podobało się w miejscowości Nusfjord na wyspie Flakstadøya, która mieści się na końcu drogi wijącej się wśród skalistych wzgórz i kryje w sobie miniaturowy port uznawany za najbardziej uroczy na wyspie. Sam dojazd jest ciekawy i ma się wrażenie jakby jeździło się samochodem po Tatrach. Choć wstęp do wioski to kwestia 50 NOK to i tak czerwone rombu na palach tworzą imponujący widok na tle niebieskiej wody i skalnych ścian.
Z kolei Flakstad i Ramberg słyną z piaszczystych plaż. Góry opadające wprost do morza, drobny biały piasek i przezroczyście czysta woda sprawiają wrażenie jak wyjęte z bajki. Do karaibskiego widoku brakuje tylko palmy i o jakieś 15° wyższej temperatury, szczególnie wody. Niesamowicie kusząca sceneria, ale na kąpiel już się nie odważę.
Ostatniego dnia na Lofotach zwiedziliśmy malowniczą wioskę Reine (wyspa Moskenesøy), w której to na żerdziach w kształcie litery A suszyły się dorsze, tzw. sztokfisze. Choć w wielu miejscach próbowano suszyć ryby w ten sposób, to nigdzie się to nie udało. Ostatnich prób zaprzestała Islandia w ’92 r. Tajemnica tkwi w powietrzu, które nie może być za suche, za to relatywnie chłodne, a zarazem na tyle ciepłe, by mięso nie zamarzało. Najlepsze efekty przynosi stały podmuch słonego wiatru, a taki właśnie występuje na Lofotach. W wyniku suszenia ryby tracą 80% wagi zachowując wszystkie wartości odżywcze, a przy odpowiednim przechowywaniu są świeże przez lata. Na południe od wioski za tunelem, zaczyna się ścieżka na pobliską górę, skąd roztacza się pokazywany we wszystkich przewodnikach widok na Reine. Å to z kolei ostatnia litera alfabetu norweskiego, a zarazem ostatnia miejscowość archipelagu. Dalej jechać już się nie da. Można jedynie płynąć na wyspę Værøy by podziwiać żyjące tam m.in. maskonury, głuptaki, nurzyki, mewy czy rybitwy. My jednak zawróciliśmy do Moskenes, aby załapać się na 3 h rejs w kierunku stałego lądu, do Bodø. Tym samym kończy się nasza przygoda z Lofotami, o których można śmiało powiedzieć, że jest to jedno z piękniejszych miejsc na ziemi. Mimo, że temperatura bywała różna, to nawet przy ledwie 20°C było bardzo gorąco. Deszcz nie padał ani razu, i co ważne towarzyszyło nam słońce, dzięki któremu można było robić dobre zdjęcia i podziwiać bajkowe krajobrazy.

Serdecznie zapraszam na:

http://www.trekearth.pl/uzytkownicy/kefirm
http://picasaweb.google.co.uk/kefirm


strona: 1

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2010-10-19 21:23:26
gość: Mariola
Byłam - TAM, jestem zakochana w Norwegii :) Po Skandynawii przejechałam 1300 km, ale szczególnie zafascynowana jestem Lofotami, za którymi ogromnie tęsknię. Dlatego dziękuję za te przepiękne zdjęcia - pozdrawiam


  Mapapowiększ 

  Norwegia

Informacje o kraju: Norwegia
Flaga - Norwegia








© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms