PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Europa data dodania: 2009-03-08      
autor: kefirm, Miłosz Maślanka

Norwegia

ocena: 4.00przeczytano 509 razy


Z parkingu (60 NOK) na Prekestolen idzie się w zależności od tempa marszu 1-1,5 h. Odległość wynosi 3,8 km, a sama skała jest zawieszona 604m. pionowo nad fiordem. Można więc spokojnie usiąść na skraju tej półki skalnej i pomachać w powietrzu nogami. Przy schodzeniu pogoda troszkę się nam zepsuła, nad samym parkingiem zaczęło padać i zaniosło się konkretnie. Natomiast szlak na górę to istna wieża Babel, spotyka się ludzi mówiących wszystkimi językami, dzieci, dorosłych, emerytów, a nawet psy (te mówią najmniej).
Następnego ranka na szczęście przestało padać, a my skierowaliśmy się w kierunku Lysebotn, gdzie tuż wcześniej z parkingu prowadzi 5 km. ścieżka do Kjeragu, na którym znajduje się słynny Kjeragbolten, czyli kamień wciśnięty między 2 m. szczelinę skalną, zawieszony wysoko nad powierzchnią morza. Po niecałych 2 h. drogi z początku w unoszących się z nad fiordu chmurach i prześwitującym przez nie słońcu, a im bliżej celu tym większa i gęstsza mgła. Należało dobrze patrzeć na znaki, tym bardziej, że szlak prowadził po ogromnych skalnych płytach i łatwo było go zgubić. Po dotarciu na górę mgła była tak gęsta, że kamień był ledwo co widoczny, nie mówiąc już o nas na nim. Pomimo tej mgły plus był taki, że nie było widać przepaści nad którą się stało, choć i tak nogi uginały się z wrażenia, a na mokrym, wąskim kamieniu wystarczyłby jeden źle postawiony krok i…Dlatego zarówno tu, na Prekestolen, pod lodowiec jak i każdy inny przyrodniczy szlak, nie koniecznie typowo górski warto zabrać odpowiednie obuwie.
I znów podczas drogi na dół pogoda się znów zmieniła, zaczęło kropić, a skały stały się niebezpiecznie śliskie. Co prawda po kilku kilometrach jazdy samochodem już się troszkę poprawiło, mgła ustąpiła, a asfalt był suchy.

W Norwegii rozpowszechniona jest tylko Droga Trolli i Droga Orłów, a przecież wiele dróg, szczególnie podrzędnych, które przecinają góry jest bardzo stroma i kręta, a nachylenie nie rzadko przekracza 10%, choć zdarza się i więcej. Poza tym droga taka jest wąska i mieści się na niej półtora samochodu osobowego, a wiele osób podróżuje z przyczepami, dlatego też co kilkadziesiąt metrów porobione są mijanki.

Przy drodze w kierunku na Oslo, w miejscowości Heddal można sobie obejrzeć kolejny stav kirke, jeden z większych w Norwegii (do wszystkich jest wstęp płatny).
Dotarłszy do stolicy nazajutrz rano, wpierw postanawiamy udać się do galerii narodowej, która słynie z dzieł Edwarda Muncha (np. Krzyk, Madonna, Chore dziecko), choć nie mniejszym zainteresowaniem cieszą się obrazy Picassa, El Greca, Goi, Delacroix, czy francuskich impresjonistów. Niestety w poniedziałki zamknięte, obeszliśmy się smakiem. Kroki swe skierowaliśmy więc w kierunku katedry – Oslo Domkirke, która jak się również okazało była nieczynna. Remont, a w dodatku z zewnątrz cała zasłonięta. No to może chociaż zmiana warty przed pałacem królewskim zadziała o 13:30. I zadziałała, choć szczerze mówiąc nic ciekawego. Kompania reprezentacyjna, każdy innego wzrostu, w ich szeregi zakradł się jakiś czystej krwi skośnooki Norweg, a innemu z kolei spadł bagnet w trakcie trwania ceremonii Warto być, zobaczyć, ale zachwycać się nie ma czym. Wrażenie robi jednak park Gustava Vigelanda, w którym rzeźbiarz umieścił 212 figur przedstawiających różne momenty z życia ludzkiego. Na samym środku stoi 260 tonowy monolit, wysoki na 17 m., po którym wspina się 121 postaci symbolizujących wyścig szczurów i wspinanie się po szczeblach kariery. Samo ustawienie monolitu trwało 2 tygodnie. W tle za nim znajduje się koło życia. Cały park jest ładnie w dodatku ukwiecony. Ratusz w Oslo to jak mówią mieszkańcy najbrzydszy budynek w mieście, ale zarazem największy. Kwestia gustu, trzeba ocenić samemu. Stojąc na nadbrzeżu nie sposób go nie zauważyć. Zbudowany jest z czerwonej cegły z dwiema wysokimi na ponad 60 m. wieżami. Jednak od czasu odbywanej w nim 10 grudnia co rocznej uroczystości wręczania pokojowej nagrody nobla stał się atrakcją turystyczną i jest odwiedzany przez 100 tys. osób rocznie.

150 km za Oslo wjechaliśmy ponownie do Szwecji i zmierzaliśmy w kierunku ich największego jeziora Wener. Drogi tutaj były już gorszej jakości, choć i tak o niebo lepsze niż nasze krajowe. Poza tym ceny w Szwecji są wciąż troszkę niższe niż u ich zachodnich sąsiadów. Po drodze urządziliśmy sobie jeszcze biwak przy jednym z parków narodowych. Zrobiliśmy sobie ognisko, przeszli na spacer po parku i pojechali dalej. W całej Skandynawii jest mnóstwo takich wyznaczonych miejsc biwakowych przy drogach, wraz z ławeczkami , czasem nawet toaletami z bieżącą wodą i gotowymi już patykami na ognisko. Woda w Wenerze w porównaniu z tą do której wchodziłem na Lofotach cieplejsza. Za Goeteborgiem zatrzymaliśmy się jeszcze w miejscu, które odwiedzaliśmy kilka lat wcześniej, mianowicie w dworku Tjoloholm, wybudowanym przez Szkockiego hodowcę koni Dickensa. Niestety nie doczekał on ukończenia budowy, gdyż przeciął się ołowianym kapslem od szampana i w konsekwencji zmarł.
Ostatnim etapem naszej podróży był przejazd do Ystad, skąd promem przepłynęliśmy do Polski i drogą dotarliśmy do domu. W ciągu tych minionych dni, przejechaliśmy 7500 km, przez 7 krajów i mieliśmy okazję poznać najdziksze i zarazem najdalsze zakątki naszego kontynentu.



strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


1. 2009-12-07 23:13:49
gość: Łukasz
Nie 55% tylko 55‰, czyli 5,5%. Tory o takim nachyleniu na dystansie 20km doprowadziłyby na wysokość ponad 24 000m, a nie 864m. Pradziwe informacje techniczne na: http://www.flaamsbana.no/eng/Index.html


  Mapapowiększ 

  Finlandia

Informacje o kraju: Finlandia
Flaga - Finlandia


  Norwegia

Informacje o kraju: Norwegia
Flaga - Norwegia



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki