PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 Zobaczyć Maroko i (nie) umrzeć




  Artykuły

kategoria: Podróże>Afryka data dodania: 2009-09-21      
autor: kopernik18

Mauritius - wyspa sympatycznych mieszkańców

ocena: 3.40przeczytano 134 razy


Lot powrotny wykupiliśmy tak aby zdążyć na zebranie o dziewiętnastej następnego dnia z zapasem dwóch i pół godziny. Mieliśmy już nawet wykupiony bilet powrotny na autobus z Warszawy. Niestety popsuły się toalety i naprawa samolotu trwała dwie godziny. Bardzo się tym zmartwiliśmy. Nie było już szans aby samolot nadrobił takie opóźnienie, bo na lotnisku w Paryżu mieliśmy tylko godzinkę na przesiadkę. Nie wiedziałem o której jest kolejny samolot do Warszawy ale wyglądało na to, że za późno aby zdążyć. Za to toaleta na lotnisku była najładniejszą jaką widziałem w miejscu publicznym. Obszerna, z bambusowymi dekoracjami, kwiatami i kokosami. W samolocie dostaliśmy do jedzenia oczywiście owoce morza. Następnym razem zamówimy sobie specjalny posiłek. Dostaje go się szybciej i wiem co jem. Nad ranem z wysokości dziesięciu kilometrów obserwowałem budzący się dzień. Lecieliśmy nad Afryką. Dostrzegłem ogromne rozlewisko Nilu w kierunku północno wschodnim aż do Asuanu. Potem wzeszło oślepiające słonce. Stewardessy wieczorem przezornie poleciły wszystkim zamknięcie okien. I słusznie, gdy tylko uchylałem swoją zasłonę, w całym samolocie robiło się bardzo jasno. Lecąc nad Pustynią Libijską widać było ogromne Wydmy na pustyni morze wydm, fascynujące! Później lecieliśmy wzdłuż wybrzeża Włoch. Widać było Wezuwiusza i ujście Tybru. Następnie wlecieliśmy nad Alpy. Nie było ani jednej chmurki, aż po horyzont. Rewelacja! Robiłem jedno zdjęcie za drugim. Tylko samolot za szybko leciał. Nie miałem jak zrobić zdjęcia po drugiej stronie. Lufcik w drzwiach był za mały a właśnie tam był Mont Blanc. Po mojej stronie był jednak Matterhorn i Monte Rosa. Na lotnisku od wylądowaniado wejścia do hali przylotów minęły aż trzy kwadranse! Przebukowaliśmy bilety i okazało się, że samolot jest już za godzinę. Dostaliśmy w rekompensacie kupony na kanapkę i napój. Z przyjemnością zjedliśmy coś innego niż morskie specjały. Zorientowaliśmy się, że pokryło to koszty naszego utraconego autobusowego biletu. Strasznie drogie to jedzonko. Potem prawie pustym samolotem dolecieliśmy do Warszawy. Ciekawie wygląda gęsta szachownica naszych pól w odróżnieniu od dużych jednorodnych obszarów ziemi na Zachodzie. Nasz bagaż szczęśliwie przyleciał z nami mimo tego opóźnienia i zmiany samolotu. Wyszliśmy przed terminal a tu już podjeżdżał autobus do nas. Nieprawdopodobne! Zajechaliśmy na dworzec po osiemnastej. Szybko wzięliśmy taksówkę i w domu mieliśmy czas tylko się przebrać. Potem pędem na zebranie. Zdążyliśmy w ostatniej chwili. Dziękujemy za to naszemu niebiańskiemu Ojcu i za to, że mogliśmy podziwiać tak piękny skrawek naszej planety.

strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7

oceń artykuł:


skomentuj artykuł:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:


  Mapapowiększ 

  Mauritius

Informacje o kraju: Mauritius
Flaga - Mauritius



KONKURS NA RELACJĘ Z PODRÓŻY






© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: bramkasms.com.pl - darmowa bramka smssmspower.pl - darmowa bramka sms, doładowania, logo dzwonki