PrzezŚwiat.pl - podróże, wyprawy, relacje, turystyka
 




  Wiadomość

data dodania: 2010-02-21 15:05:33      

Tragedia na Maderze

ocena: 2.36przeczytano 33 razy


Co najmniej 40 osób straciło życie, a 68 zostało rannych wskutek powodzi i osunięć ziemi spowodowanych największą od 1993 r. nawałnicą, która nawiedziła Maderę. Na portugalskiej wyspie, zwłaszcza w jej stolicy - Funchal, panuje według świadków chaos. Prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva wezwał do "narodowej solidarności" z mieszkańcami wyspy. - Madera potrzebuje całej naszej solidarności i pomocy dla odbudowania świata, który został zniszczony - zaapelował.

Premier Portugalii Jose Socrates i minister spraw wewnętrznych Rui Pereira czekają, aż ustaną największe burze i ulewy, aby polecieć samolotem wojskowym na "wyspę-ogród", liczącą 250 tys. mieszkańców i odległą od Portugalii o 900 km na południowy zachód, a 500 km od wybrzeży Maroka.

Lotnisko międzynarodowe na Maderze w sobotę wieczorem wciąż było zamknięte dla ruchu. Dyrekcja lotnisk portugalskich ANA ogłosiła, że na razie nie przewiduje otwarcia portu lotniczego położonego niedaleko Funchal.

Władze lokalne i policja wezwały mieszkańców Madery, aby nie opuszczali domów. Poinformowały, że komunikacja między stolicą - Funchal a innymi miastami wyspy została przerwana.

Wstępny na razie bilans ofiar kataklizmu podał autonomiczne władze regionalne.

Wkrótce po tym, jak w nocy z piątku na sobotę zaczęła się nawałnica, wystąpiły z brzegów potoki i rzeki na tej górzystej, malowniczej wyspie o subtropikalnym klimacie. Rano nawałnica - jak opowiadają świadkowie - nasiliła się i zaczęła przypominać burzę tropikalną. Szybkości wiatru przekraczała 100 km na godzinę.

Największe szkody huraganowy wiatr i ulewy wyrządziły w ponad stutysięcznym, pełnym europejskich turystów Funchal. Dwa górskie potoki płynące przez miasto wystąpiły z brzegów, zalewając co najmniej kilka handlowych ulic. Ewakuowano dwa wielkie centra handlowe Funchal. Wieczorem wiele dzielnic było pozbawionych prądu i łączności telefonicznej.

Bardzo ucierpiało także leżące o 12 kilometrów na zachód od Funchal portowe miasto Ribeira Brava (po polsku - Rwący Potok). Przepływający przez nie strumień wystąpił z brzegów, zniszczył mosty i zalał ulice w nadmorskiej, handlowej części Ribeiry.

źródło: onet.pl

Przewodnik po Maderze



oceń wiadomość:


skomentuj wiadomość:

twoje imię: Zaloguj się
twój komentarz:


komentarze do artykułu:





© przezswiat.pl

zaprzyjaźnione strony: blogi z podróży, smspower.pl - darmowa bramka sms